18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

ujawniono smaczki o Kaczyńskim

Przykra tajemnica prezesa ujawniona. ZAWSZE JADA SAM PRZEZ MLASKANIE

13.06.2022  16:36
Tajemnice Kaczyńskiego ujawnione. Mlaskanie, ochrona i aspołeczność
Tajemnice Kaczyńskiego ujawnione. Mlaskanie, ochrona i aspołeczność Fot: WITOLD ROZBICKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński to samotnik? A może po prostu nie znosi świata i dlatego się od niego izoluje? W najnowszym artykule Newsweeka przeczytać możemy, dlaczego prezes PiS nigdy nie jada w towarzystwie innych osób. I jak traktuje swoich współpracowników.

Starych drzew się nie przesadza, ciężko więc zmienić nawyki seniorów. Jarosław Kaczyński z racji pełnionych funkcji musiał jednak przestać spać do południa i zacząć bywać wśród ludzi. Co gorsza, polityk zmuszony był nauczyć się współpracować i słuchać, co ludzie mają mu do powiedzenia. Całkiem wbrew przekonaniu, że to inni mają słuchać jego.

Teraz Newsweek opisuje, że tak naprawdę w polskiej polityce jest tylko jedna osoba, która cieszy się niezachwianą sympatią i wielkim szacunkiem prezesa - to premier Mateusz Morawiecki. Jak wiemy, ten ostatni lubi od czasu do czasu naginać rzeczywistość i bajdurzyć, w relacji z prezesem dostał zaś ważne zadanie tłumaczenia mu świata. To on objaśnia co i jak z ekonomią i gospodarką. Czy to właśnie przez to mamy dziś tak gigantyczną inflację i drożyznę tak potworną, że wkrótce Polaków nie stać będzie nawet na miskę ryżu?

Kaczyński i mlaskanie. To dlatego jada w samotności

Jeśli zaś przy ryżu jesteśmy, w nowym artykule o życiu codziennym i małych tajemnicach Jarosława Kaczyńskiego przeczytać możemy o jego nawykach żywieniowych. Kaczyński sam nie raz w wywiadach zachwycał się schabowymi czy kiełbasą z grilla. Teraz dowiadujemy się, że specjalnie dla niego sejmowa stołówka nieco zmieniła swoje menu, tak, by znalazły się w nim ulubione specjały prezesa.

Jak się Kaczyński za to odwdzięczył? Nie odwdzięczył się. Polityk NIGDY nie pojawia się w stołówce, nawet po to, by wziąć sobie jedzenie na wynos. Potwierdza się też przekonanie, że on rządzi i reszta ma mu służyć - obiadki są mu donoszone do gabinetu, zawsze jada je samotnie? Dlaczego? Przez mlaskanie.

Zapewne wyobraziliście sobie w tym momencie, jak Jarosław Kaczyński pomlaskuje wciągając ze smakiem domowy rosół lub zasmażane buraczki z mielonym. My też. Okazuje się jednak, że jego własne mlaskanie nie jest tu przeszkodą. Prezes PiS nie znosi, gdy to inni mlaszczą - nie lubi mlaskania i innych odgłosów towarzyszących jedzeniu - czytamy. Do tego stopnia, że zawsze je wyłącznie we własnym towarzystwie.

Prezes hej do przodu, ale zacofany?

Nie raz widzieliście też pewnie memy czy słyszeliście żarty o tym, że Jarosław Kaczyński nie wie, co się w kraju i na świecie dzieje, bo współpracownicy pokazują mu tylko wybrane wycinki z gazet. I tu znowu żart niebezpiecznie koreluje z rzeczywistością. Sporo mówi się o tym, że prezes PiS nie idzie z duchem czasu i nie potrafi obsługiwać komputera. Okazuje się, że tego ostatniego w swym gabinecie nie posiada i w pracy nie używa. Czyta wyłącznie gazety, ponoć jednak także te władzy nieprzychylne. Internet to zaś dla niego świat wiedzy tajemnej, nigdy nieodkryty.

Jednocześnie polityk uważa się za osobę wybitnie ważną, do tego stopnia, że nikogo nie odwiedza - wszyscy działacze PiS przychodzą do niego, nawet premier. Ponadto nigdzie nie bywa sam publicznie - zawsze towarzyszy mu obstawa bodyguardów. Nie jest może z nim aż tak źle, jak z Władimirem Putinem, któremu ochroniarze towarzyszą nawet w toalecie, ale jednak. Od dawna wiadomo, że uliczkę na warszawskim Żoliborzu, przy której Jarosław Kaczyński mieszka, dniem i nocą obstawiają policjanci (także tajniacy). Teraz sąsiedzi polityka zdradzają, że cała poobwieszana jest kamerami, a dzień w dzień rankiem, gdy Jarosław Kaczyński wychodzi z domu, towarzyszy mu aż sześć osób z ochrony. Dlaczego? Bo biedaczek boi się ludzi, których mógłby na swej drodze spotkać.