18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Polityczna bomba

Kaczyński unieważni wybory? Jest sposób!

30.06.2020  19:58
Wybory prezydenckie wygra Jarosław Kaczyński?
Wybory prezydenckie wygra Jarosław Kaczyński? Fot: Jakub Kaminski/East News

II tura wyborów prezydenckich już 12 lipca. Sondaże nie dają jednoznacznej odpowiedzi, czy wygra Andrzej Duda czy Rafał Trzaskowski. Okazuje się jednak, że zwyciężyć może... Jarosław Kaczyński. Nie zablokuje już drugiej tury, ale może unieważnić wybory prezydenckie.

Jeśli wybory prezydenckie wygra Rafał Trzaskowski, to PiS nie odda władzy po dobroci? Profesor Antoni Dudek w rozmowie z portalem Gazeta.pl ostrzega, że „maraton wyborczy może potrwać nawet rok”. Podejrzewa, że prezes PiS czuje pokusę, by unieważnić wybory prezydenckie. Mogą znaleźć się podstawy prawne, by Julia Przyłębska uznała prezydenta wybór prezydenta 12 lipca za nielegalny. Wynika to ze strachu przed upadkiem Prawa i Sprawiedliwości spowodowanego przez rządy Trzaskowskiego, który na pewno chciałby doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Kto wygra wybory i jaka jest polityczna przyszłość Polski?

Mamy nową Izbę Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, która będzie orzekała o ważności wyborów. I tutaj, mimo pojawiających się podejrzeń, twierdzę, że to nie jest żadna "pisowska agentura", która unieważni wybory, jeśli im prezes każe. Tyle że PiS może sięgnąć po ciało, co do którego dyspozycyjności już jestem przekonany, czyli po Trybunał Konstytucyjny- przewiduje profesor Dudek. (Gazeta.pl)

Profesor prognozuje, że jeden z kandydatów może wygrać II turę dosłownie o włos, więc należy spodziewać się ponownego liczenia głosów, a Państwowa Komisja Wyborcza zapewne się na to zgodzi. Jeśli okaże się, że jednak wygra Trzaskowski, to czeka nas „wojna podjazdowa z prezydentem”, trwająca aż do ostatecznego wykrwawienia się lub zmęczenia obu stron politycznych, co w końcu zmusi je do ponownego rozdania. Profesor uważa, że przy ewentualnej wygranej Trzaskowskiego, dogadanie się na linii prezydent-rząd jest niemożliwe, a przynajmniej nie bez nowego podziału władzy.

Pod polski ustrój polityczny została podłożona bomba, ta bomba ma już zapalnik, zdemontowano wszystkie osłony, które by ograniczyły pole rażenia, ale wciąż nie jest przesądzone, że ona w najbliższym czasie eksploduje. Ona JEST i już samo to wystarczy, żeby się bać. Teraz w dodatku mogą się nałożyć trzy elementy wybuchowe: wymontowane bezpieczniki w systemie politycznym, plus wybory, w których wynik może być o włos, plus pogłębiający się kryzys - te trzy rzeczy razem mogą dać solidną eksplozję – uważa profesor Dudek. (Gazeta.pl)

Przeczytaj więcej
Komentarze