18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Chaos na granicy

Konferencja prasowa ws. Białorusi. Możliwy atak zbrojny

08.11.2021  17:20
Konferencja ws. kryzysu na Białorusi
Konferencja ws. kryzysu na Białorusi Fot: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Po posiedzeniu sztabu kryzysowego dotyczącego sytuacji na Białorusi zorganizowano krótką konferencję prasową. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch wraz z rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem w rozmowie z dziennikarzami przekazali nowe informacje dotyczące kryzysu na granicy. Jak twierdzą, sytuacja cały czas się zaostrza, co grozi atakiem zbrojnym.

W poniedziałek od rana przy postawionych na granicy zasiekach gromadzą się setki uchodźców. Tłum migrantów przeprowadził już pierwszą próbę sforsowania ogrodzenia, jednak polskie służby zdołały odeprzeć atak.

Ze względu na rosnące niebezpieczeństwo rząd zorganizował posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym oprócz Mateusza Morawieckiego uczestniczyli: wicepremier Jarosław Kaczyński, szef MON Mariusz Błaszczak, szef MSWiA Mariusz Kamiński, szef BBN Paweł Soloch, szef MSZ Zbigniw Rau oraz przedstawiciele służb.

Dramat na granicy

Po spotkaniu zorganizowano konferencję prasową, podczas której szef BBN wraz z rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem odnieśli się do ostatnich wydarzeń na granicy.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego poinformował, że to dopiero początek ataków na granicę, a w ciągu najbliższych godzin dojdzie do kolejnego szturmu. Na granicę wciąż wysyłane jest dodatkowe wsparcie armii, policji oraz WOT.

Jak dodał Piotr Müller, na miejscu przebywa już kilka tysięcy migrantów. Na niektórych odcinkach stojące przy granicy bariery został uszkodzone.

Powiedzmy sobie wprost: dzisiaj mamy do czynienia z najtrudniejszą sytuacją od początku konfliktu na granicy białoruskiej. W tej chwili u polskich granic jest od 3 do 4 tys. osób, które są w bezpośredniej bliskości naszej granicy - przekazał rzecznik rządu.

Piotr Müller podczas rozmowy z dziennikarzami stwierdził, że wkrótce "może dojść do incydentów o charakterze zbrojnym". Zdaniem rzecznika już teraz białoruskie służby dokonują różnego rodzaju prowokacji, mierząc do polskich funkcjonariuszy lub oddając w ich stronę "ślepe strzały".