18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

kto ma krótkie nogi?

Pawłowicz kłamie? Nowe informacje w sprawie jej pobytu w SPA

Emilia Waszczuk
07.02.2021  18:48
Krystyna Pawłowicz tłumaczy się z pobytu w hotelu ze SPA. Kłamie?
Krystyna Pawłowicz tłumaczy się z pobytu w hotelu ze SPA. Kłamie? Fot: Jan BIELECKI/East News

Krystyna Pawłowicz okłamała Polaków? Była Posłanka PiS próbuje wytłumaczyć się z pobytu w luksusowym hotelu. Jej słowa już zdementowano.

Krystyna Pawłowicz wyjechała do luksusowego hotelu, gdzie wypoczywała od kilku ładnych dni. W sobotę jednak zdarzyło się wielkie nieszczęście - w przybytku doszło do pożaru.

O zdarzeniu poinformowały lokalne media, które dodatkowo ujawniły, że w hotelu była Krystyna Pawłowicz. Zdradzili, że gdy na miejsce przybyła straż pożarna, po ex-posłankę PiS, a dziś sędzinę Trybunału Konstytucyjnego, podjechała limuzyna SOP.

Krystyna Pawłowicz kłamie?

Informacja o tym, że Krystyna Pawłowicz w środku pandemii, mimo zakazów i ostrych ograniczeń, wygrzewa się w luksusowym hotelu ze SPA, szybko obiegła całą Polskę. Kobieta wygłosiła więc swoje stanowisko w rozmowie z PAP, a na Twitterze oznajmiła, że wszystkie informacje podawane na ten temat w mediach, to kłamstwo.

Tyle tylko, że zdaje się, że kłamie sama Pawłowicz. Była posłanka przekonuje, że w hotelu Malinowy Zdrój nie było żadnego pożaru. Twierdzi, że faktycznie, straż pożarna była wzywana, ale niepotrzebnie, nikt nie zarządzał też ewakuacji.

Tymczasem w rozmowie z Polsat News rzecznik straży pożarnej z Buska Zdroju potwierdził, że pożar był. Co więcej, skierowano do niego aż sześć zastępów straży. O tym, że w Malinowym Zdroju pojawił się ogień, poinformowała też straż pożarna z Błotnowoli - nawet zamieścili na Facebooku zdjęcia z interwencji.

Krystyna Pawłowicz w SPA, czy w uzdrowisku?

Pozostaje jeszcze jedna kwestia - dlaczego hotel jest otwarty, choć panuje zakaz pracy podobnych placówek. I co w takim razie robiła tam Krystyna Pawłowicz?

"Gazecie Wyborczej" udało się ustalić, że sędzina jest stałym bywalcem przybytku, zakwaterowani są tam też funkcjonariusze SOP, którzy mają chronić jej bezpieczeństwa. Tu dochodzi informacja, że pani Krystyna faktycznie była z hotelu ewakuowana, choć twierdzi, że to też kłamstwo.

Sędzina TK zapewnia, że w Malinowym Zdroju się leczy. Na co? Nie wiadomo. Ani ona, ani dyrektor placówki nie chcą tego wyjaśnić. Ten drugi tłumaczy za to, na jakiej podstawie jego hotel pracuje w czasie pandemii.

Jesteśmy spółką zarejestrowaną w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą od 2006 r., czyli od momentu otwarcia

- mówi Paweł Patrzałek, dyrektor Hotel Medical Spa „Malinowy Zdrój”.

Są pewne wyjątki, np. prowadzenie działalności hotelowej dla pacjentów i ich opiekunów w celu uzyskania świadczenia opieki zdrowotnej w obiekcie wykonującym działalność leczniczą. Te osoby, które do nas przyjeżdżają, to pacjenci. Oni wszyscy mają skierowania, są badani przez lekarza, są kwalifikowani do pobytu z odpowiednimi jednostkami chorobowymi

- mówi "Wyborczej" o gościach swojego hotelu.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze