poseł i jego mądrości

Bosak znów błysnął inteligencją. Popłynął, a mógł dalej tańczyć

Emilia Waszczuk
24.10.2019  11:06
Bosak znów błysnął inteligencją. Popłynął, a mógł dalej tańczyć
Bosak znów błysnął inteligencją. Popłynął, a mógł dalej tańczyć Fot: Wikipedia

Krzysztof Bosak wyjaśnił swoim fanom i wszystkim Polakom, co jest największą obrazą Boga. Możesz grzeszyć i nie przestrzegać przykazań, są rzeczy gorsze. Na przykład... niejedzenie mięsa!

Krzysztof Bosak lubi dzielić się z ludźmi swymi przemyśleniami. Nie zawsze są mądre, czasem wręcz zupełnie odwrotnie, więc nie raz słyszy się, że miast brać się za politykę, pan powinien zostać przy pląsach i dalej tańczyć z gwiazdami.

Niespełniony tancerz i spełniony polityk (narodowiec w końcu, po latach bojów, dostał się do Sejmu i będzie teraz szczęśliwy zasiadał w ławach na Wiejskiej) szczerze wierzy w to, co mówi, a później dyskutuje o tym z innymi, ale tylko, jeśli nie przytoczą mu mądrych kontrargumentów. Tak było i tym razem. A tym razem oświadczył wszem i wobec, na Twitterze, co jest obrazą Boga najwyższego.

Cóż to takiego? Nie cudzołóstwo, nieszanowanie ludzi, odbieranie praw mniejszościom, kradzieże czy morderstwa. Tym, co stanowi policzek zadany Bogu i jego naukom jest... niejedzenie mięsa.

Grzesznicy jedzą warzywa

Wegetarianie obrażają stwórcę. I pan Bosak wie co mówi, tak być musi i basta. No chyba że "sałatożercy" mają do swych dziwnych praktyk dobre powody.

Czy można zaryzykować tezę, że człowiek wybierając całkowity wegetarianizm z innych względów niż autentycznie zdrowotne (np. uczulenie na mięso, jeśli takie jest) lub pokutnych (świadome wyrzeczenie) obraża Stwórcę swym zachowaniem, niczym gość gospodarza odmawiając poczęstunku?

- napisał na Twitterze.

Miłujesz Boga? Nie odmawiaj sobie schabowego, wciągaj mielone, objadaj się stekami i udkami smażonymi w głębokim tłuszczu. Surówkę zostaw, jedzenie warzyw jest grzechem. No chyba że zdrowie ci nie pozwala, wtedy już możesz, ale na wszelki wypadek po obiedzie się wyspowiadaj.

Sałata znakiem zepsucia

Pan Bosak nie jest osamotniony w swych rozważaniach o wegetarianizmie jako grzechu. Podobne przemyślenia miał w ostatnich godzinach ksiądz Daniel Wachowiak. Ten jednak poszedł dalej. Orzekł, że mięsa się nie je, ale tylko w piątki - cała reszta, to już zepsucie współczesnego społeczeństwa i przegrana w "duchowej walce o człowieka". Obok przytoczył inne, podobne "zdziczenia".

Kiedy przegraliśmy duchową walkę o człowieka?

Weganizm i dieta zamiast bezmięsnego piątku czy postu. Joga zamiast chrześcijańskiej medytacji. Konkubinaty zamiast małżeństw.

Zwietrzeliśmy jako sól

- napisał, także na Twitterze.

Przypomniał, że joga to grzech, nawet jeśli uprawiana jest jedynie jako forma ćwiczeń. Jeśli wchodzisz w związek, to ważny będzie jedynie w formie małżeństwa.  Wyrzekanie się mięsa poza dniami postnymi to z kolei głupota, znak zepsutej nowoczesności i obrażanie Boga.

Ps. Sól nie wietrzeje.

Przeczytaj więcej
Komentarze