18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

łapanki

OSTRA ZAPOWIEDŹ NA SYLWESTRA. PiS bez litości dla Polaków

Emilia Waszczuk
30.12.2020  09:24
łapamki policji w Sylwestra. PiS bez litości dla obywateli
łapamki policji w Sylwestra. PiS bez litości dla obywateli Fot: Jakub Kamiński/East News

Dzień przed Sylwestrem politycy znów zmieniają zdanie. Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiada ostre kontrole i dotkliwe kary za wychodzenie z domów w Sylwestra i gromadzenie się.

Rząd przebił sam siebie. W niedzielę premier ogłosił, że nie będzie w Sylwestra godziny policyjnej, nie ma też zakazu przemieszczania się, jest tylko zalecenie. W poniedziałek kolejni politycy PiS przekonywali, że szef rządu nie kłamał, on tylko nie mówił prawdy. Zakazy obowiązują, a policja będzie ścigać ludzi. Później pojawiła się kolejna wersja - mundurowi nie będą skupiać się na tym, że ludzie wyjdą z domów, bo przecież każdy może "załatwiać potrzeby niezbędne do życia codziennego". Łapać będą więc tylko pijanych kierowców i interweniować w kwestii łamania zakazu zgromadzeń.

Sylwester w czasie pandemii - policja w gotowości

Mamy środę, Sylwester już w czwartek, a rzecznik rządu Piotr Müller informuje, że policja jest już w gotowości. Nie mamy prawa nawet nosa wyściubić z domu. Jak wyjdziemy, pożałujemy tego gorzko.

Policja będzie egzekwowała kwestie obowiązujących zakazów. Jedna to kwestia zakazów, które obowiązują już dłuższy czas, czyli m.in. zgromadzeń publicznych - limit do 5 osób. Druga kwestia to zakaz przemieszczania się od godz. 19 (31 grudnia) do godz. 6 (1 stycznia)

- powiedział rzecznik rządu Piotr Müller w TVN24.

Co grozi osobom wychodzącym z domów w Sylwestra? Piotr Müller zapewnia, że kara 30 tysięcy złotych raczej nie będzie grozić wielu osobom. Raczej szykujmy się na mandat w wysokości 500 złotych. Obowiązywać ma zasada proporcjonalności, więc za drobne wykroczenie policjant może wystawić nam pouczenie lub najniższą karę. Gorzej, jeśli przegniemy.

Srogie kary w Sylwestra. Dla dobra ogółu

Piotr Müller przekonywał też po raz kolejny, że wszystko to dla dobra Polski. Przepisy nie są po to, by je łamać, tylko po to, by ochronić kraj i obywateli przed zdradliwym, śmiercionośnym wirusem.

Wszystkie przepisy, ograniczenia nie są wprowadzane po to, aby obowiązywały same dla siebie, ale po to żeby ograniczać epidemię. Rozwijająca się epidemia może doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie umierało kilkaset osób dziennie, a kilka tysięcy osób. Musimy sobie zdawać z tego sprawę - ostrzegł.

Czytaj także
Przeczytaj więcej