18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ostra sprawa

Lech Wałęsa przeżywa dramat i ostrzega: "Będę żebrał"

02.02.2021  14:27
Lech Wałęsa zapowiada żebranie
Lech Wałęsa zapowiada żebranie Fot: Wojtek Laski/East News

Lech Wałęsa przeżywa swój prywatny dramat, którego absolutnie nie zamierza ukrywać. Były prezydent zapowiada, że jeśli będzie trzeba - zacznie żebrać. Do takiego stanu miała go doprowadzić (wedle jego słów) tragiczna sytuacja finansowa spowodowana pandemią oraz... rozrzutna żona.

Lech Wałęsa jest zdruzgotany. Uważa, że jego małżonka Danuta Wałęsa jest rozrzutna, a i państwo nie wykazuje się w kwestii wypłaty świadczenia emerytalnego byłemu prezydentowi. Czy naprawdę jest na co narzekać?

Lech Wałęsa zapowiada, że lada chwila pójdzie żebrać. Były prezydent Polski ma 6 tysięcy złotych emerytury, ale utrzymuje, że nie jest w stanie się za te pieniądze utrzymać. Chociaż wiele osób dostaje znacznie niższe świadczenia - on sam widzi u siebie gigantyczną biedę.

Lech Wałęsa jest załamany finansami

Jeszcze przed pandemią Lech Wałęsa mógł podróżować po świecie i wygłaszać wykłady, kiedy ten element życia został zablokowany, 78-latek poczuł, że jest w finansowym potrzasku. Nie ma pojęcia, jak się z niego wydostać.

Nie wiem, co robić, bo nie mogę latać na wykłady, a muszę jakieś pieniądze zarabiać, bo żona wydaje więcej, niż mamy i nie wiem, jak dalej przeżyję

- wyznaje dramatycznie w rozmowie z Super Expressem.

Aktualnie noblista i były polityk szuka sobie jakiegoś nowego zajęcia. W tej sytuacji Lech Wałęsa nie wyklucza powrotu do swojego wyuczonego zawodu, który dawał mu chleb w czasach sprzed wejścia w politykę.

Najlepiej się czuję jako elektryk. Jeszcze pamiętam prawo Ohma, prawo Kirchhoffa i jeszcze parę rzeczy. Tylko cholera, zmienił się prąd i nie wiem, czy te maszyny by mnie nie zabiły teraz

- martwi się Wałęsa.

Jeszcze z pół roku takiej sytuacji jak teraz, to pójdę z torbami i pod kościołem będę zbierał pieniądze. Z ostatniej pracy odszedłem, bo warunki były poniżej mojej wielkości potrzeb

- żali się.

Współczujecie mu jego obecnej sytuacji?

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze