18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

będą konsekwencje?

WIELKA ZDRADA W PIS! Kaczyński zdruzgotany

Emilia Waszczuk
10.09.2021  08:49
Jarosław Kaczyński jest zdruzgotany. Wielka zdrada w Pis
Jarosław Kaczyński jest zdruzgotany. Wielka zdrada w Pis Fot: ANDRZEJ IWAŃCZUK/REPORTER

W szeregach Prawa i Sprawiedliwości pojawili się zdrajcy. Senat odrzucił ustawę Lex TVN. Z pomocą opozycji przyszło czterech członków PiS.

Szef Prawa i Sprawiedliwości obrał sobie niedawno nowy cel - chce za wszelką cenę wyeliminować z rynku nieprzychylne mu media. Czystki zaczyna od stacji TVN, której KRRiT nie chce wydać koncesji, a rząd planuje po gombrowiczowsku upupić. Jeśli partia przeforsuje swoje zmiany w prawie, właściciele TVN będą zmuszeni wycofać się z Polski lub sprzedać część udziałów krajowym inwestorom.

Ustawa zwana potocznie "Lex TVN" została przyjęta w Sejmie i trafiła do Senatu. Tam w czwartek 9 września została odrzucona zdecydowaną większością głosów. Co ciekawe, w grupie przeciwników zmian medialnych znalazł się polityk partii rządzącej.

Zdrada w PiS. Senator przeciw Lex TVN

Co dalej z "Lex TVN"? Projekt powinien wrócić do Sejmu, gdzie politycy PiS znów będą próbowali go przepuścić. Jeśli im się uda, dokument trafi na biurko Andrzeja Dudy. Ten podobno chce ustawę zawetować. Ale to tylko "podobno".

Tymczasem wróćmy do głosowania w Senacie. Za odrzuceniem "Lex TVN" głosowali wszyscy senatorowie KO (41 osób), czterej politycy PSL, dwaj Lewicy, jeden z Polski 2050 i dwóch niezależnych. Do tego zacnego grona dołączył w czwartek Jan Maria Jackowski z PiS. Co ważne, kolejnych troje członków partii rządzącej wstrzymało się od głosu (Margareta Budnar, Tadeusz Kopeć i Józef Łyczak). Czy poniosą konsekwencje swej niesubordynacji?

Jan Maria Jackowski przeciw Lex TVN

Jak na razie z Nowogrodzkiej nie dotarły jeszcze żadne oficjalne komunikaty w tej sprawie. Jan Maria Jackowski zdążył za to wyjaśnić, dlaczego nie głosował jak chciało szefostwo i sprzeciwił się prezesowi. Mówi wprost - to ustawa wymierzona wyraźnie przeciw jednemu medium, w dodatku nie do końca zgodna z konstytucją.

Z opinią o niekonstytucyjności niektórych zapisów tej ustawy zgadzali się nawet przedstawiciele obozu rządzącego. Ponadto wybrano ścieżkę procedowania, która została odebrana jako konfrontacyjna. To wywołało napięcie w polityce krajowej oraz na arenie międzynarodowej i naraziło Polskę na krytykę ze strony różnych urzędników amerykańskich, którzy jednoznacznie krytykowali ten projekt. Trudno nie zauważyć, że kierowała swoje ostrze przeciwko jednemu, bardzo silnemu medium. Wniosek jest oczywisty

- powiedział Jan Maria Jackowski w rozmowie z Onetem.

Polityk zauważa, że projekt wcale nie musi wrócić teraz do Sejmu. Władze PiS wiedzą już, jak źle został odebrany przez społeczeństwo i jak krytykowany jest na arenie międzynarodowej. Mogą więc próbować sprawę wyciszyć i do niej zwyczajnie nie wracać. To jednak wydaje się być dość mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę zaciekłość Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie. Co wtedy?

Nawet jeśli uda się je odrzucić (weto Senatu - red), to wszystko na to wskazuje, że prezydent nie podpisze tej ustawy - mówi Jackowski.

Czytaj także
Przeczytaj więcej