18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

halo policja!

Kaczyński PIRAT DROGOWY. Omal nie doprowadził do tragedii

07.04.2021  14:18
Jarosław Kaczyński pędzi limuzyną i nie patrzy na znaki drogowe
Jarosław Kaczyński pędzi limuzyną i nie patrzy na znaki drogowe Fot: AGENCJA SE/East News

Jarosław Kaczyński może wszystko? Prezes znów został przyłapany na łamaniu przepisów. Poniesie konsekwencje, a może znów się wymiga?

Jarosław Kaczyński przejdzie do historii jako polityk, który myślał, że można mu wszystko? Prezes PiS od kilku lat realizuje program "co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie" i igra z prawem, a w ostatnim czasie z pandemicznymi obostrzeniami.

Prezes PiS dał się już poznać jako ten, który nie musi nosić maseczki, może organizować zgromadzenia, gdy te są zakazane, nie ma powodów, by bać się wymiaru sprawiedliwości, a jego domu pilnują zastępy policji. A skoro tak, trudno oczekiwać, by ostatni wybryk odbił mu się czkawką...

Jarosław Kaczyński piratem drogowym?

Tym razem Jarosław Kaczyński zabawił się w pirata drogowego, a właściwie nie on, tylko jego kierowcy. Na gorącym uczynku auto prezesa zostało przyłapane w Warszawie, na skrzyżowaniu ulic Pokornej i Stawki. W Niedzielę Wielkanocną, w drodze z kościoła św. Benona na Nowym Mieście, na cmentarz Powązkowski.

Cóż się wydarzyło? Tradycyjnie już Jarosław Kaczyński poruszał się po mieście w obstawie ochroniarzy. Z kościoła na cmentarz mknął w złożonej z dwóch aut kolumnie. Pierwszy samochód przeleciał przez skrzyżowanie na żółtym świetle. Drugi - w którym siedział prezes - również nie zatrzymał się i przeciął ulice. Tyle tylko, że na świetle czerwonym.

Cóż by było, gdyby akurat skrzyżowanie przecinał inny pojazd i uderzył w auto prezesa? Cóż, obawiamy się, że - raz - poniosłoby się to szerokim echem, dwa - usłyszelibyśmy milion teorii o tym, jak to ktoś inny, a nie kierowcy Kaczyńskiego, złamał prawo.

Kolumna prezesa, mknąca w zawrotnym tempie na cmentarz, nie zważając na przepisy ruchu drogowego, została dostrzeżona przez dziennikarzy Super Expressu. Ci o wyjaśnienia zwrócili się do rzeczniczki PiS Anity Czerwińskiej. Odpowiedź ciągle nie nadeszła.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze