18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Lockdown na Wielkanoc?

PiS zapowiada "krok w tył i tryb awaryjny"

Wojciech Kozicki
16.03.2021  09:52
Rząd zapowiada "krok w tył". Czeka nas lockdown na Wielkanoc?
Rząd zapowiada "krok w tył". Czeka nas lockdown na Wielkanoc? Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Trzecia fala koronawirusa gromi i ciemięży Polskę niczym tyran z Wuhan, a Ministerstwo Zdrowia podejmuje coraz ostrzejsze metody walki z COVID-19. Czy czeka nas lockdown całego kraju? Sprawę komentuje wiceszefowa MRPiT Olga Semeniuk i zapowiada „krok do tyłu”.

Ministerstwo Zdrowia, walcząc z epidemią COVID-19, zachowuje się jakby uczyło Polaków tańca. Krok naprzód, krok do tyłu, krok naprzód, krok do tyłu. To wydają się jednak kroki do tanga straconych. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii Olga Semeniuk właśnie zapowiedziała, że możliwy jest lockdown i kolejny krok do tyłu. Politycy zamkną nas na Wielkanoc?

Rząd zapowiada "krok w tył". Czeka nas lockdown na Wielkanoc?

Semeniuk w rozmowie z TVP została zapytana o ewentualne wprowadzanie dalszych obostrzeń. Przyznała, że sytuacja epidemiczna w Polsce jest bardzo niepokojąca, a liczba nowych zakażeń i dane z weekendu są tak wysokie, że „zapewne przed nami kolejny krok do tyłu”.

Jak wyjaśniła, musimy być przygotowani "na powstrzymanie dużego efektu mobilności przed świętami Wielkiej Nocy, jak również na same święta".

Wydaje się, że cały czas jesteśmy w trybie awaryjnym i będziemy tak funkcjonowali do momentu wygaszenia trzeciej fali – wyjaśniła Semeniuk w TVP.

Semeniuk zapewniła też, że rząd dba o przedsiębiorców, a ona osobiście w tym tygodniu spotyka się z przedstawicielami branży gastronomicznej i eventowej, by opracować dodatkowe rozwiązania dla przedsiębiorców. Ujawniła, że cały weekend poświęciła na analizę instrumentów pomocowych ze strony budżetu państwa, które rząd PiS mógłby skierować do tych branż, które są w stałym lockdownie.

Przypomnijmy, że kilka dni temu, mimo nawały nowych zakażeń, premier Morawiecki ogłosił, że jednak zaczynamy wychodzić z pandemii koronawirusa. Przy okazji sam sobie spijał z dzióbka i chwalił się, jak uratował polskie firmy, opowiadając jak w dobrej są kondycji. Faktycznie, w Polsce panuje taka epidemiczna sielanka, że aż trzeba było od poniedziałku 15 marca wprowadzić dodatkowe obostrzenia i ograniczenia w kolejnych województwach

Czytaj także
Przeczytaj więcej