Prezes się wścieknie

Polityk PiS w starciu z policją. Stawiał się, musieli użyć gazu

13.11.2019  14:55
Polityk PiS w starciu z policją. Stawiał się, musieli użyć gazu
Polityk PiS w starciu z policją. Stawiał się, musieli użyć gazu Fot: Piotr Molecki/East News

Polityk PiS z Lubina nie jest już politykiem PiS, bo po tym, co nawywijał, w partii go nie chcą i musiał z niej wystąpić. Mężczyzna nie dość, że kierował samochodem pod wpływem alkoholu, to jeszcze wdał się w ostrą kłótnię z funkcjonariuszami.

Kariera lokalnego polityka w PiS zakończyła się marnie. Radny z Lubina w poniedziałek ostro podpadł policji. Mężczyzna niewiele myśląc, wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu. Jego niemądre zachowanie nie skończyło się jednak na stwarzaniu zagrożenia na drodze. Gdy mężczyznę zatrzymała policja, ani myślał im się poddać.

Mężczyzna odmówił poddania się badaniu na obecność alkoholu w organizmie, w związku z tym został przewieziony do szpitala w celu pobrania krwi

– podała PAP Oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Lubinie asp. szt. Sylwia Serafin. 

W trakcie interwencji mężczyzna nie stosował się do poleceń policjantów. Policjanci zmuszeni byli użyć środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu - dodała.

W PiS go już nie chcą

Pan polityk nie czekając nawet na wyniki szpitalnych badań, zrezygnował z członkostwa w PiS, przyznając tym samym, że faktycznie mocno nabałaganił. Tymczasem szefowa klubu PiS poinformowała PAP, że stanowczo zachowanie kolegi potępia i nie ma w partii miejsca na podobne ekscesy.

Kategorycznie potępiamy takie zachowania i nie ma na to naszej zgody. Jeżeli informacje przekazane przez media i policję potwierdzą się to radny musi ponieść wszelkie prawne konsekwencje. Odcinamy się od takich zachowań, nie są one godne funkcji radnego

- powiedziała Patrycja Rozmus.

To nie pierwszy polityk PiS, który za nic ma prawo, a złapany na przestępstwie za rękę udaje, że to nie jego kończyna. Przypomnijmy - ostatnio były już polityk PiS, teraz Konfederacji, Artur Zawisza, jednego dnia dwa razy został zatrzymany przez policję. Za pierwszym razem potrącił rowerzystkę, by później, wieczorem, znów wsiąść za kółko. Kilka lat temu stracił prawo jazdy za jazdę po alkoholu, ale jak widać, wcale go to nie obeszło.

Przeczytaj więcej
Komentarze