18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

jesteśmy w niebezpieczeństwie?

Grozi nam KATASTROFA NUKLEARNA? Rząd rozsyła jodek potasu!

20.09.2022  12:39
Rząd rozsyła jodek potasu. Grozi nam katastrofa nuklearna?
Rząd rozsyła jodek potasu. Grozi nam katastrofa nuklearna? Fot: rawf8/Shutterstock

Jesteśmy zagrożeni? W Ukrainie trwa ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Rząd PiS podjął ważną decyzję - rozsyłają jodek potasu! Politycy zapewniają, że starczy go dla wszystkich.

Wojna w Ukrainie trwa, Rosjanie ciągle atakują i mordują, a co przerażające, od dłuższego czasu nie ustają w ostrzeliwaniu największej europejskiej elektrowni jądrowej w Zaporożu. Zaporoska Elektrownia Atomowa szczęśliwie jak dotąd nie została poważnie uszkodzona, a eksperci zapewniają, że poziom zabezpieczeń w niej jest tak wysoki, że ryzyko katastrofy jest znikome.

Mimo to zarówno Ukraińcy, jak i kraje sąsiadujące, wstrzymują oddech po każdym kolejnym bombardowaniu. Wybuch w elektrowni w Zaporożu byłby ogólnoświatową katastrofą. Wiedzą o tym też Polacy i nasz rząd. A ten właśnie wdrożył pierwsze działania mające na celu ochronę obywateli.

Rząd rozsyła jodek potasu

Jak na razie politycy PiS nie podjęli decyzji o prewencyjnych działaniach chroniących wszystkich obywateli Polski. Wstępnie skupiają się na służbach ratowniczych. Jak ujawnia Polsat, do wszystkich jednostek Państwowej Straży Pożarnej w Polsce wysłali właśnie jodek potasu. Za przedsięwzięciem stoi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Nasze działania są wyprzedzające i zapobiegające. Nic nie wskazuje na to, by te tabletki musiały zostać użyte

- zapewnia w rozmowie z Polsat News wiceminister MSWiA Błażej Poboży.

 I przekonuje, że rząd jest przygotowany na to, by w razie potrzeby szybko dostarczyć tabletki każdemu obywatelowi kraju. - Jedna tabletka zawiera 50 miligramów jodku potasu. Dorośli - w razie potrzeby - zażyją dwie - wyjaśnił.

W rządowych rezerwach jest ponoć wystarczająca liczba tabletek, by odpowiednie dawki otrzymał każdy obywatel. Mamy przy tym nadzieję, że nie są to takie same zapewnienia, jak te o węglu na dwieście lat, którego - jak się okazuje - wcale nie ma. I że lek będzie dystrybuowany szybciej i skuteczniej, niż karty wyborcze w lipnych wyborach kopertowych z 2020 roku.

Rząd szykuje się na katastrofę atomową

Jodek potasu to nieorganiczny związek chemiczny, znany między innymi jako składnik płynu Lugola. Substancja hamuje wnikanie radioaktywnych izotopów do tarczycy, jest więc pierwszą deską ratunku i ochrony w razie katastrofy atomowej.

Do straży pożarnej tabletki z jodkiem potasu trafiły już w ubiegłym tygodniu. I choć zarówno Polska Agencja Atomistyki, jak i MSWiA przekonują, że nie ma zagrożenia radiacyjnego, to rząd już podjął działania prewencyjne. Tłumaczą, że to standardowa procedura na wypadek, gdyby w Ukrainie spełnił się najczarniejszy scenariusz.

Co ważne, jodku potasu pod żadnym pozorem nie można przyjmować we własnym zakresie, bez wskazań i konsultacji z lekarzem. Może bowiem wywołać nieprzyjemne, a często także niebezpieczne dla zdrowia skutki uboczne.