18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

ta zniewaga krwi wymaga?

"Mamy durnia za prezydenta"? SĄD ZDECYDOWAŁ, Duda to...

Emilia Waszczuk
16.07.2021  15:37
"Mamy durnia za prezydenta"? Sąd decyduje
"Mamy durnia za prezydenta"? Sąd decyduje Fot: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

Czy Andrzej Duda jest "durniem"? Spór w tej sprawie od 1,5 roku toczy się w prokuraturze i przed sądem. W piątek 16 lipca zapadł wyrok w tej jakże zajmującej i intrygującej kwestii.

Andrzej Duda jest chyba najczęściej znieważanym prezydentem w historii Polski, tak przynajmniej twierdzą organy ścigania. Problemy po nazwaniu głowy państwa "debilem" ma na przykład znany pisarz Jakub Żulczyk, z kolei kilka tygodni temu sąd zdecydował, że prezydent nie jest "jełopem skończonym" i za nazwanie go tak skazał kontrowersyjnego pastora. Przed sądem stanęli też uczniowie technikum, którzy dowiedzieli się, że słowa "je*ać Dudę" grożą odpowiedzialnością karną. A podobnych spraw było dużo więcej.

I tak na przykład w piątek 16 lipca sąd w Łowiczu zdecydował, czy słowa "mamy durnia za prezydenta" są zniewagą. Jaki jest wynik rozprawy? Dość niejasny.

"Mamy durnia za prezydenta"? Sprawa w sądzie

Oryginalnie słowa "mamy durnia za prezydenta" wypowiedział swego czasu Lech Wałęsa. Podchwycił je jeden z obywateli, któremu zdecydowanie nie podoba się polityka naszej głowy państwa, więc umieścił je na transparencie, a z transparentem tym poszedł na wiec wyborczy.

66-letni Mirosław Iwański (mężczyzna zgodził się na upublicznianie jego personaliów) chciał uświadomić osobom zebranym na wiecu wyborczym Andrzeja Dudy, z kim mają do czynienia. To nie spodobało się policji, a następnie też prokuraturze. Mundurowi zatrzymali protestującego mężczyznę, a prokuratura w Łowiczu oskarżyła go o znieważenie prezydenta i chciała skazać na trzy lata więzienia!

Co ciekawe, Mirosław Iwański stanął przed sądem w tej sprawie już w lipcu 2020 roku, wtedy został oczyszczony z zarzutów. Sędzina rozstrzygająca spór orzekła, że tylko wyrażał swoją opinię. Prokuratura Rejonowa w Łowiczu wyrokiem się oburzyła i zawnioskowała o unieważnienie. Na jej wniosek Sąd Apelacyjny wyrok uchylił, a 66-latek w piątek 16 lipca 2021 znów stanął przed wymiarem sprawiedliwości.

Czy "mamy durnia za prezydenta"? Sąd nie potrafi ocenić

I uwaga! Nadal nie wiadomo, czy słowa "mamy durnia za prezydenta" są zniewagą. Sąd zawiesił postępowanie na rok próby, nie wyznaczając żadnej kary.

Sędzia podkreślił, że dał wiarę wyjaśnieniom składanym przez oskarżonego (sprawa miała wyłączoną jawność), który krytycznie oceniał działania osób rządzących krajem i od dłuższego czasu zaangażowany był w organizowane w celu wyrażania tych poglądów protesty. Wystąpienie z transparentem podczas wiecu w Łowiczu podyktowane było chęcią "uświadomienia społeczeństwu, jak w jego ocenie wygląda prezydentura Andrzeja Dudy"

  - cytuje uzasadnienie PAP.

Jednocześnie sędzia zastrzegł, że owszem, krytykować można, ale trzeba zważać na słowa, by kogoś czasem nimi nie urazić. Czy jednak prezydent został znieważony, czy nie, ciągle trudno stwierdzić.

Czytaj także
Przeczytaj więcej