18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Boimy się wszyscy

Marek Belka PRZERAŻONY INFLACJĄ. Ostrzega Polaków

07.06.2022  10:20
Marek Belka przerażony inflacją
Marek Belka przerażony inflacją Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Marek Belka to wielki autorytet w dziedzinie ekonomii. Nic dziwnego, że jego słowa dotyczące inflacji zaczęły nas przerażać. On sam jest przestraszony! Czy niedługo wszyscy pójdziemy z torbami?

Marek Belka bez wątpienia jest ogromnym autorytetem dla wielu Polaków. Pieniądze i polityka nie mają dla niego tajemnic, tym bardziej wszyscy są przerażeni postawą byłego premiera i prezesa Narodowego Banku Polskiego dotyczącą inflacji w Polsce.

Marek Belka przerażony inflacją

Kiedy wszyscy drżymy przy kasach w sklepach, czy w ogóle starczy nam na podstawowe produkty - PiS zapewnia, że walczy z inflacją. Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że coś tutaj cuchnie i nie są to góry złota Polaków. Marek Belka twierdzi, że takie działania, jak nagła pomoc najbiedniejszym i obniżanie podatków to przy tak wysokiej inflacji prawdziwa "zbrodnia".

Przy wzroście gospodarczym powyżej 5 proc. obniżki podatków są zbrodnią. Nie wiem, jakie książki czytają młodzi ekonomiści w Ministerstwie Finansów, ale jeśli cokolwiek czytają, to należy do każdej z lektur podchodzić z dużym dystansem, a nie nabożnym uwielbieniem

- podkreślił w rozmowie z Money.pl.

Marek Belka przewiduje, że tego rodzaju ruchy rządu poskutkują tym, iż "inflacja będzie jeszcze wyższa, niż się tego dzisiaj spodziewamy". Tego to już nasze biedne portfele i zszargane nerwy raczej nie wytrzymają.

Wiem jedno, koszty porządkowania gospodarki po tym, co robi obecnie PiS w związku z jego "walką" z inflacją będą znacznie wyższe, niż się komukolwiek mogło wydawać. I to mnie autentycznie przeraża. Nie to, co jest teraz, ale to, co nas czeka

- zdradził były premier.

Jednocześnie ocenił, że "ból sprzątania tego chaosu może nie będzie aż tak duży, jak podczas reform Balcerowicza". Belka przewiduje jednak, że możemy "pocierpieć bardziej, niż pod koniec lat 90.". Wówczas Rada Polityki Pieniężnej poważnie wzięła się za walkę ze wzrostem cen. Jesteście na to wszystko gotowi?