18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Winny się tłumaczy

Mateusz Morawiecki pożegna się z PiS? "Postąpiliśmy jak trzeba"

26.05.2021  16:16
To koniec Mateusza Morawieckiego?
To koniec Mateusza Morawieckiego? Fot: Andrzej Hulimka/REPORTER

Czarne chmury gromadzą się nad głową Mateusza Morawieckiego. Po doniesieniach ws. ukrywania majątku kolejnym ciosem okazały się zarzuty NIK dotyczące organizacji nielegalnych wyborów kopertowych. W środę premier postanowił ratować sytuację, przedstawiając pierwsze wyjaśnienia.

Mateusz Morawiecki podczas spotkania z okazji Dnia Matki otrzymał kilka niewygodnych pytań. Premiera zapytano między innymi o to, czy rzeczywiście zignorował opinię prawną KPRM dotyczącą organizacji wyborów prezydenckich.

Sytuacja taka, jak organizacja wyborów prezydenckich w czasie pandemii, odbyła się po raz pierwszy. Uznałem - to moja odpowiedzialność - że muszę wziąć tę odpowiedzialność na siebie i w oparciu o istniejące przepisy, a także w oparciu o konstytucję chcieliśmy zrobić wszystko, ażeby mogły się odbyć wówczas wybory prezydenckie - stwierdził szef rządu.

Czy dążenie za wszelką cenę do zorganizowania wyborów nie jest złamaniem prawa? Premier jest przekonany, że nie. Innego zdania może być kierujący prokuraturą Zbigniew Ziobro, który od lat nie darzy szefa rządu sympatią.

Mateusz Morawiecki kontratakuje

Mateusz Morawiecki oprócz tłumaczenia się ze swojego postępowania, znalazł także kozła ofiarnego. Najbardziej oberwało się samorządom, które zdaniem premiera powinny się go bezgranicznie słuchać w trakcie przygotowań do wyborów korespondencyjnych.

Wiele samorządów odmawiało współpracy. Doszło do obstrukcji samorządów. Później te same osoby, które wzywały do tego, żeby wybory przenieść, to później, 10 maja, stawały przed lokalami i prześmiewczo pytały czemu wybory się nie odbywały. Z całą mocą muszę powiedzieć - wykonywaliśmy przepisy konstytucyjne, zapewnienia możliwości przeprowadzenia wyborów prezydenckich w terminie zgodnym z konstytucją - mówił premier.

Szef rządu na swoje usprawiedliwienie dodał również, że "nikt wtedy nie wiedział, jak długo potrwa pandemia, jak będzie wyglądała rzeczywistość".

Uważam, że postąpiliśmy zgodnie z wymogami i regułami konstytucji. Postąpiliśmy tak jak trzeba -podsumował.

Czy tego typu przemówienia przekonają wymiar sprawiedliwości? Z tym może być kłopot...