18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

premier bajkopisarz?

Morawiecki bojówkarz. Walczył z milicją, był torturowany

Emilia Waszczuk
12.02.2020  14:41
Morawiecki bojówkarz. Walczył z milicją, był torturowany
Morawiecki bojówkarz. Walczył z milicją, był torturowany Fot: ŁUKASZ SZELĄG/REPORTER

Mateusz Morawiecki lubi opowiadać historie. Znany jest niestety też z naginania rzeczywistości. Trudno więc uwierzyć, że w wieku bardzo młodzieńczym, atakował milicję i walczył z PRL-em. A tak twierdzi.

Premier Mateusz Morawiecki, przez wielu zwany Pinokiem, opowiedział o swym trudnym dzieciństwie. Już jako chłopiec był działaczem politycznym! Co więcej, był też zagorzałym opozycjonistą, surowo karanym przez reżim za niesubordynację.

Morawiecki bojówkarz

Zdaje się, że Morawiecki znów buja w obłokach i przywołuje w pamięci wydarzenia, które miejsce miały jedynie w jego głowie. Zapewnia, że jeszcze będąc dzieckiem, walczył z komuną. W przeciwieństwie do swego aktualnego przywódcy nie spał do południa i nie krył się bezpiecznie w domu rodziców. On atakował wozy milicyjne i polewaczki! Rzucał w nie koktajlami Mołotowa!

Wiele razy rzucałem koktajlami Mołotowa. Rzucaliśmy w Nyski policyjne, w działka armatnie, które jeździły i zimną wodą rozpędzały demonstrantów. To był nasz główny cel

- powiedział w wywiadzie z vlogerami Stefanem Tompsonem i Patrickiem Ney.

Morawiecki twierdzi, że ledwie odrósł od ziemi, stał się wielce odpowiedzialnym i walczącym o Polskę młodzieńcem, pomagał ojcu w działalności opozycyjnej!

Jak miałem 12 lat, to już mnie ojciec zaprzągł do drukowania na przykład "Biuletynu Dolnośląskiego". Jeździłem z transparentem "Wiara i Niepodległość" za papieżem podczas jego pierwszej pielgrzymki w 1979 r. Miałem dokładnie 11 lat

- zapewnił.

Co więcej, pan premier zarzeka się, iż tak zaszedł władzy za skórę, że był torturowany. Milicja mściła się na małym opozycjoniście, zadając koszmarne rany. Ale on był dzielny!

Chodziłem na ping-ponga z kolegami. Do dzisiaj niektórzy wspominają, że miałem całe ciało w pręgach sinych, nie od łaskotania, tylko z innych względów. Tak było po prostu

- powiedział dumny z siebie Morawiecki.

Przeczytaj więcej
Komentarze