cienka czerwona linia

MORAWIECKI ZAPOWIADA LOCKDOWN? Premier ostrzega

Emilia Waszczuk
18.02.2021  16:44
Premier zapowiada lockdown?
Premier zapowiada lockdown? Fot: Beata Zawrzel/REPORTER

Został nam tydzień, później wróci twardy lockdoown? Premier Mateusz Morawiecki straszy "czerwoną linią" i zapowiada ostrą walkę z pandemią koronawirusa.

Pandemia nawraca - widać to wyraźnie w statystykach. W czwartek 18 lutego po raz pierwszy od tygodni odnotowaliśmy ponad 9 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem SARS-COV-2. W ostatnich dniach politycy ostrzegali, że jeśli średnia dobije do granicy 10 tysięcy, potrzebny będzie krok wstecz i przywrócenie najtwardszych restrykcji.

Czy to oznacza, że jesteśmy o krok od ponownego zamrożenia całej gospodarki? Do ciężkiej sytuacji w kraju odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Niestety, jego słowa nie budzą optymizmu.

Premier zapowiada lockdown?

Mateusz Morawiecki pojechał do Katowic, gdzie w czwartek po południu wizytował punkt szczepień na terenie hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach. Tam ostrzegł przed wielkim zagrożeniem i cienką "czerwoną linią, od której się oddalaliśmy", a która " znowu się do nas przybliża". Później premier przeszedł już do większych konkretów (o ile w przypadku wypowiedzi premiera można o jakichkolwiek konkretach mówić) i pogroził Polsce lockdownem.

Musimy zachować maksymalną czujność, maksymalną ostrożność. Stąd też, mając na uwadze takie okoliczności wokół nas musimy bacznie przyglądać się, co dzieje się w krajach ościennych, jak wygląda krzywa zakażeń i w odpowiedni sposób reagować

- powiedział Mateusz Morawiecki złowieszczo.

Niestety, widzimy bardzo wyraźnie, że z krajów ościennych płyną niedobre wieści. To są wieści, które mocno skłaniają nas do tego, żeby we właściwy sposób podejść, żeby ostrożnie podchodzić do wszelkich dalszych działań związanych z pandemią - dodał.

PiS szykuje się na  mrożenie gospodarki

O tym, że w Polsce dzieje się źle, a obostrzenia trzeba będzie przywrócić, politycy partii rządzącej mówią już od poniedziałku. To wtedy po raz pierwszy wiceminister zdrowia Waldemar Kraska wspomniał, że liczba zakażeń rośnie. Dzień później minister zdrowia Adam Niedzielski był już tego stuprocentowo pewny i publikował specjalne wykresy.

By trochę złagodzić niepokój społeczny, doradca rządu do spraw pandemii profesor Andrzej Horban zapowiedział, że być może powrócimy do żółtych i czerwonych stref ograniczeń. W czwartek zaś Olga Semeniuk (wiceminister rozwoju) znów straszyła i zapowiedziała, że co jak co, ale o luzowaniu obostrzeń możemy zapomnieć.

Czytaj także