18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

rozwiążą rząd?

Morawiecki ZDRADZIŁ PIS! Premier w tarapatach, w partii aż huczy

Emilia Waszczuk
29.06.2022  12:01
Mateusz Morawiecki wywołał burzę w PiS. Zdradził partię!
Mateusz Morawiecki wywołał burzę w PiS. Zdradził partię! Fot: JOHN THYS/AFP/East News

Premier Mateusz Morawiecki zyska przydomek Pinokio wśród swoich kolegów z partii? Członkowie Zjednoczonej Prawicy zarzucają mu kłamstwo i sabotaż dokonany tuż przed wyborami.

Premier Mateusz Morawiecki to zdrajca? Dotąd wybitnie ceniony, uważany nawet za następcę Jarosława Kaczyńskiego w fotelu prezesa, dziś ma gigantyczne kłopoty. Koledzy z Prawa i Sprawiedliwości zarzucają mu kłamstwo oraz "zdradę Polski, partii i Polaków"!

Obywatele z politykami partii rządzącej na czele od długich miesięcy czekają na pieniądze od Unii Europejskiej. Wspólnota miała przyznać nam grube miliony na odbudowę po pandemii i kolejne pieniądze w ramach gigantycznych pożyczek. Inne kraje dawno już swoje gaże dostały, a Polska nic. I choć ostatecznie na początku czerwca nasz KPO został zatwierdzony, strumień euro nie popłynął.

Morawiecki okłamał kolegów?

Dlaczego? Winę ponosić ma - zdaniem polityków PiS - sam premier. Szef polskiego rządu od dawna porównywany jest przez Polaków do Pinokia z uwagi na częste mijanie się z prawdą. Teraz okłamać miał swoich kolegów, a nawet kierownictwo partii.

Wypłata środków w ramach KPO miała zostać zrealizowana - jak ustalili członkowie rządu z przedstawicielami Komisji Europejskiej - po wdrożeniu tzw. kamieni milowych. Mowa była tu przede wszystkim o likwidacji nielegalnej Izby Dyscyplinarnej, ale też o rozpoczęciu odpowiednich reform.

Szybko okazało się, że to, co myśleli politycy PiS i całej Zjednoczonej Prawicy, to jedynie wierzchołek góry lodowej. KE opublikowała dokument podpisany przez obie strony, z którego wynika, że Polska musi wprowadzić 48 różnych reform, w których zawartych jest 115 kamieni milowych. W sumie - jak podaje Onet - Unia ma wobec nas około 300 różnych wymagań.

W dokumencie tym premier Mateusz Morawiecki miał się zobowiązać do takich kroków, jak wspomniane już zmiany w wymiarze sprawiedliwości, ale też zmiany w regulaminie Sejmu, podniesienie wieku emerytalnego w Polsce, oskładkowanie wszystkich umów pracowniczych i wprowadzenie podatku od pojazdów spalinowych.

Burza w PiS. Morawiecki sabotuje PiS?

Politycy Zjednoczonej Prawicy, zarówno ci z Solidarnej Polski, jak i z PiS, twierdzą, że nie mieli pojęcia o zobowiązaniach zawartych w umowie. Dziennikarze Onetu dotarli do dokumentów, z których wynika, że... to prawda. Przyjęta przez rząd pod koniec kwietnia umowa ma się znacząco różnic od tej podpisanej na początku czerwca przez premiera!

Przyjęta 30 kwietnia 2021 r., w trybie obiegowym, uchwała Rady Ministrów w sprawie przyjęcia projektu Krajowego Planu odbudowy i Zwiększenia Odporności znacząco różni się od dokumentu ogłoszonego przed miesiącem. Jak czytamy w jednej z analiz: "uchwała z 30 kwietnia 2021 r. nie zawierała wielu kluczowych kamieni milowych, które zostały w aneksie do decyzji implementacyjnej KE uwzględnione" - czytamy w Onecie.

Decyzja o podpisaniu umowy wraz ze wszystkimi wymaganiami UE wobec Polski, nazywana jest ponoć w PiS sabotażem. Politycy partii twierdzą, że to strzał w stopę, zdrada i to dokonana tuż przed wyborami. Wiedzą, że nie mogą wypełnić zobowiązań, bo rozwścieczą społeczeństwo i stracą władzę. I są przekonani, że Polska nie zobaczy ani grosza ze środków obiecanych w ramach KPO. Ani w tym, ani w następnym roku.