18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Hit internetu

Międzynarodowa kompromitacja Dudy

15.07.2020  12:30
Międzynarodowa kompromitacja Dudy
Międzynarodowa kompromitacja Dudy Fot: Adrian Ciezki/REPORTER

Andrzej Duda skompromitowany na arenie międzynarodowej. Rosyjskim pranksterom udało się wkręcić prezydenta Polski. Nagranie to stało się hitem sieci. Początkowo wszyscy myśleliśmy, że to żart, ale teraz nawet Pałac potwierdza autentyczność nagrania.

Andrzej Duda dopiero co wygrał wybory prezydenckie, a już skompromitował się na arenie międzynarodowej. Grupa rosyjskich komików skutecznie wkręciła prezydenta Polski przez telefon, a nagranie z jego wypowiedziami w łamanej angielszczyźnie - jest hitem sieci.

Chociaż od początku wydawało się, że ton głosu, sposób wypowiedzi i z trudem składane zdania są autentyczne i należą do Andrzeja Dudy - to prawie wszyscy przyjęli, że to internetowy żart. Jednakże, teraz nawet Pałac potwierdza autentyczność nagrania.

Andrzej Duda wkręcony przez pranksterów z Rosji

Andrzej Duda padł ofiarą tzn. pranka (żart internetowy - przyp. red.). Prezydent był święcie przekonany, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ, a tymczasem padał ofiarą komików. Zapis tej rozmowy na długo pozostanie w naszej pamięci.

Rosyjscy pranksterzy wcześniej "zabrali się" już za Borisa Johnsona czy Emanuela Macrona. Do Andrzeja Dudy dzwonili pod pretekstem pogratulowania mu zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Zaczęło się niewinnie, ale potem komicy wytoczyli ciężkie działa, na które prezydent nabierał się jak małe dziecko.

Pytali Andrzeja Dudę m.in. o sytuację ekonomiczną w kraju. Ów twierdził, że "koronawirus" jest pod kontrolą, chociaż miał wyraźny problem z przytoczeniem oficjalnych statystyk. Zapytany o źródło zakażeń stwierdził, że „być może to Ukraina, bo w naszym kraju jest wielu obywateli tego kraju". 

Rozmowa w języku angielskim sprawiała Andrzejowi Dudzie wyraźny problem. Pranksterzy szli więc coraz dalej i w dialogu padło nazwisko Donalda Tuska, który jest wszakże od lat "największym wrogiem PiS-u". Komik mówił, że Tusk jest zaniepokojony tym, że Duda może w tej kadencji chcieć dyskryminować osoby należące do społeczności LGBT. 

Ja ich nie dyskryminuję. Naprawdę. Ja mam ogromny szacunek do każdego człowieka

– zapewniał swojego rozmówcę prezydent.

Komik więc podkręcał temperaturę rozmowy, sugerując, że skoro Donald Tusk jest zaniepokojony postawą Andrzeja Dudy względem LGBT, to być może sam jest gejem? Co najbardziej zaskakujące, zestresowany anglojęzyczną rozmową prezydent w ogóle nie zorientował się, że jest ona skrajnie nietypowa. Na sugestię komika, jąkając się, stwierdził: "On mnie nie lubi" - mając na myśli oczywiście Tuska.

Domyślamy się, że opozycja pokonana w wyborach prezydenckich pokłada się teraz ze śmiechu. Tym bardziej, że dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna potwierdził iż nagranie to jest autentyczne. Sprawą zajmują się służby.

Musiała zawieść komunikacja na linii Kancelaria Prezydenta – MSZ

– tłumaczył Radiu ZET wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker.

Takiej wpadki na początku drugiej kadencji Dudzie nie zazdrościmy.

Przeczytaj więcej
Komentarze