18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Chce „własnego Ziobry”

Morawiecki szczerze o Ziobrze, wyciekł mocny mail. Będzie wojna?

02.11.2022  19:27
Wyciekł mail Mateusza Morawieckiego na temat Zbigniewa Ziobry
Wyciekł mail Mateusza Morawieckiego na temat Zbigniewa Ziobry Fot: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER, Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Jak podaje Wirtualna Polska, na stronie, która publikuje rzekome maile ze skrzynek pocztowych polityków PiS, pojawiła się nowy wpis. To mail od premiera Mateusza Morawieckiego, w którym nazywa Zbigniewa Ziobrę takim i owakim.

Na portalu Poufna Rozmowa od dłuższego już czasu publikowane są maile, które są rzekomo prawdziwą korespondencją pomiędzy politykami partii rządzącej. Ich wiarygodność podważana jest głównie przez same ofiary wycieku danych. Mail, który teraz pojawił się na stronie datowany jest na 23 września 2020 roku, czyli kilka tygodni po wniosku o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości, który Ziobro przetrwał, dzięki głosom Zjednoczonej Prawicy.

Treść maila Morawieckiego. Co premier myśli o Ziobrze?

Na początku maila Mateusz Morawiecki pisze, że przyśpieszone wybory nie będą dobrym pomysłem, bo nie dogadają się ani z Solidarną Polską, ani z Konfederacją. Wówczas musieliby stworzyć rząd mniejszościowy, którego ewentualnie niepowodzenia tłumaczyliby opozycją i wewnętrznym sabotażem Zbigniewa Ziobry.

Ziobro określany miałby być jako „nielojalny” w razie, gdyby przeszkadzał w rządzeniu. Ponadto Morawiecki uważa, że Ziobro jest „cyniczny” i może stworzyć prawicową koalicję anty-PiS, lecz „przekreśliłoby go to na zawsze w prawicowym elektoracie”. Dlatego „należy wykorzystywać” Ziobrę i „wychodzić z inicjatywami ideowymi, które ZZ będzie trudno odrzucać”. Morawiecki liczy też, że powoli będzie przejmował posłów Solidarnej Polski, dzięki odpowiedniej „presji”.

Morawiecki chce swojego Ziobry

W dalszej części maila Morawiecki rozważa na temat zbyt silnej pozycji Zbigniewa Ziobry i obawia się, że Solidarna Polska za bardzo rośnie w siłę na prawej stronie sceny politycznej. Dlatego chciał wówczas nowego, zależnego od niego ministra sprawiedliwości.

Sami potrzebujemy teraz własnego, lepszego i mocniejszego Ziobry

- pisze Mateusz Morawiecki.

Nowy minister sprawiedliwości miałby od początku „mówić i działać bardziej zdecydowanie”. To miałoby pokazać, że w rzeczywistości, tj. w porównaniu z nowym ministrem, Ziobro nie wykorzystywał wystarczająco swojej pozycji i jedynie wzniecał konflikty.

Morawiecki chciał zniszczyć Solidarną Polskę?

We wiadomości od Morawieckiego pojawia się też fragment o chęci rozliczenia partii Zbigniewa Ziobry. „Trzeba też ostro wziąć się za finanse Sol-Pol, choćby po to, by część jego posłów była gotowa popierać nas w głosowaniach/przystąpić do PiS – nawet jeśli ze strachu”. Prawdziwy Neron!

Morawiecki uzasadniłby swoje działania szeroko pojętą sprawiedliwością – pokazałoby to wyborcom z centrum, że nie ma u nich „świętych krów”.

Morawiecki chciał dogadać się z PSL

Poza śmiałą dyskusją na temat Zbigniewa Ziobry, w mailu pojawia się też wątek agrarny – Morawiecki zastanawiał się nad koalicją z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Zakładam, że jeśli podzielimy się z nimi władzą w samorządach, oni mogą być gotowi, żeby rozważyć wejście w koalicję

- pisał premier o PSL.

Ponadto z informacji Wirtualnej Polski wynika, że takie rozmowy – pomiędzy PiS a PSL – rzeczywiście miały miejsce w tamtym okresie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

Czytaj także