18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Premier poniżony

Morawiecki dostał cios. Własna rodzina go atakuje!

Wojciech Kozicki
03.02.2021  21:01
Morawiecki poniżony przez wlasną rodzinę. Franek Broda woli Śmiszka
Morawiecki poniżony przez wlasną rodzinę. Franek Broda woli Śmiszka Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Kolejny atak na PiS, tym razem celem stał się premier Mateusz Morawiecki. Brutalnego ciosu nie zadała mu nie opozycja, lecz… własna rodzina! Siostrzeniec Morawieckiego Franek Broda uderza w polityka i wskazuje, kto byłby lepszym premierem.

Mateusz Morawiecki został właśnie rozjechany jak żaba na asfalcie. Po opozycji zapewne spodziewał się ciosów poniżej pasa i niesportowych chwytów… ale nokaut zadany przez rodzinę? Siostrzeniec Morawieckiego, czyli Franek Broda, po raz kolejny krytykuje wuja.

Franek Broda kontra Mateusz Morawiecki

Broda w rozmowie z „Faktem” powiedział, że nie ma między nim, a Morawieckim konfliktu. 18-latek uważa jednak, że na stanowisko premiera lepiej nadawałby się inny polityk. Faworytem nastolatka jest chłopak Roberta Biedronia, czyli Krzysztof Śmiszek. Dlaczego akurat on? Uważa, że jest blisko ludzi, chodzi na protesty i „jest przy każdym człowieku, który tego potrzebuje”.

Śmiszek zaimponował mu również tym, że jest prawnikiem, obrońcą praw mniejszości i zwolennikiem świeckiego państwa.

Uważam, że lepszy byłby poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek albo lider Nowoczesnej Adam Szłapka – powiedział Franek Broda.

Broda nie ma zamiaru jedynie krytykować Morawieckiego, ale być może stanie się jego politycznym konkurentem. Rozważa założenie stowarzyszenia wspierającego osoby LGBT, a być może nawet start w wyborach samorządowych do rady miejskiej we Wrocławiu.

Franek Broda od wielu miesięcy publicznie krytykuje rządy PiS, był widziany również na manifestacjach w ramach Strajku Kobiet. W listopadzie 2020 r. zorganizował akcję dotyczącą problemu pedofilii w polskim kościele, a konkretnie sprawy kard. Henryka Gulbinowicza. Nastolatek został wówczas wylegitymowany przez policję – pisze Wirtualna Polska.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze