Szokujący wywiad

Niesiołowski chwali Jaruzelskiego za użycie przemocy

20.11.2019  17:09
Stefan Niesiołowski i Monika Jaruzelska - ostry wywiad
Stefan Niesiołowski i Monika Jaruzelska - ostry wywiad Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News, STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/East News

Stefan Niesiołowski odszedł z polityki, ale nadal kąsa i atakuje swoich przeciwników. Tym razem w jego szpony hejtu wpadł szeregowy prezes PiS Jarosław Kaczyński. Były polityk wytknął mu pewną obleśną przypadłość. Nie wiadomo do końca, czy był to wywiad czy po prostu roast wszystkich, których Niesiołowski nie lubi.

Monika Jaruzelska zaprosiła do swojego programu „Towarzyszka Panienka” gościa, który niczym Krystyna Pawłowicz, wydaje się mieć zęby jadowe zawsze pełne i gotowe do ataku. W willi generała Jaruzelskiego zagościł tym razem Stefan Niesiołowski. Zaczął od tego, że zaorał Monikę Olejnik nazywając ją „przereklamowaną i nieszczęsną”. Obwinia ją o obecną sytuację polityczną w Polsce i zwycięstwo PiS, bo jego zdaniem Adrian Zandberg w Sejmie to poniekąd jej dzieło.

Następny oberwał Grzegorz Schetyna. Zdaniem Niesiołowskiego jest "kompletnym prymitywnym prostakiem”. Później oberwali m.in. "kreatura Sasin i ograniczony Gryglas". Dla Beaty Szydło, która jego zdaniem nie nadaje się na premiera, "bar mleczny to górna granica".

Na finał Niesiołowski zostawił jednego ze swoich największych wrogów.  Widać, że na samo wspomnienie o Kaczyńskim w emerytowanym polityku aż się gotuje, chociaż zapewnia, że nie jest on prostakiem. Porównał go jednak do warana z Komodo. Przypomnijmy, że ten potworny gad ma zabójcze bakteria jadowe na języku, które zabijają ofiary.

Może być odrażający, obleśny z tym mlaskaniem, z tym cmokaniem, z tym przewracaniem językiem w ustach – powiedział Niesiołowski o Kaczyńskim. („Towarzyszka Panienka”)

Stefan Niesiołowski i generał Jaruzelski

Są jednak politycy, których Niesiołowski szanuje. Wyznał, że Bronisław Komorowski ma klasę, Kidawa-Błońska to inteligencja, a "reszta to szubrawcy".

Nie ukrywa, że wielkim szacunkiem darzył również generała Wojciecha Jaruzelskiego i chwali go za "minimalne użycie przemocy". Twierdził też, że odsiadka w więzieniu w stanie wojennym była najlepsza ze wszystkich, które przeżył i miał wówczas wspaniałe towarzystwo.

Nigdy godność moja w więzieniu komunistycznym nie była naruszona. W obozie internowanych w tym towarzystwie bardzo było przyjemnie. Dokuczliwość największa, mówiąc żartobliwie, to była, że w obozie przegrałem w karty w pokera. Mam do generała ogromny szacunek za sposób użycia przemocy, kiedy widać było, że robił to z ciężkim sercem i jeszcze większy za to, że przeprowadził Polskę z dyktatury do demokracji - opowiedział Stefan Niesiołowski w "Towarzyszce Panience".

Przeczytaj więcej
Komentarze