18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Jeden wielki przekręt?

Duda ułaskawił dilerkę, bo jej ciężko w życiu?! KUPIŁA DOM ZA MILION

02.07.2022  18:13
Andrzej Duda ulaskawił dilerkę. Kobieta przeczy, by miała złą sytuację
Andrzej Duda ulaskawił dilerkę. Kobieta przeczy, by miała złą sytuację Fot: BERTRAND GUAY/AFP/East News, Paulina P./Instagram

Andrzej Duda był odurzony, gdy podpisywał akt łaski dla Pauliny P.? Swą decyzję tłumaczył ciężką sytuacją kobiety. Ona sama zapewnia, że jest szczęśliwa i bogata, i nie ma na co narzekać.

Ta sprawa może się okazać jedną z najbardziej szokujących w karierze Andrzeja Dudy. Prezydent już wcześniej dokonywał niezrozumiałych aktów wobec skazańców, anulując karę między innymi... pedofilowi. W maju 2022 roku postanowił uwolnić od odsiadki 32-letnią Paulinę P. Dlaczego? Bo uznał, że dostała zbyt wysoką karę, a jej sytuacja rodzinna jest ciężka. Oba tłumaczenia nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Już wcześniej pisaliśmy, że Paulina P. - niegdyś dilerka naroktyków - to dziś dość znana influencerka i właścicielka salonu do "poprawiania urody". Kobieta żyje w luksusie, ma dwoje dzieci, wyszła za mąż za... mężczyznę skazanego za handel narkotykami (wszystko zostaje w rodzinie?).

Zobacz także

Zła sytuacja rodzinna? Paulina P. żyje w luksusie

Paulina P. pochodzi z jednego z miast na wschodzie Polski. Jakiś czas temu przeprowadziła się do Warszawy, gdzie początkowo wynajmowała mieszkania, po czym kupiła swój własny dom. To luksusowa willa pod Warszawą, za którą influencerka musiała zapłacić 880 tysięcy złotych. 90 tysięcy wpłaciła byłym właścicielom w gotowce. Resztę pokrył kredyt.

Zakup domu to niejedyna duża inwestycja. Kobieta założyła swój własny salon urody. Skąd wzięła pieniądze na rozkręcenie interesu? Skąd miała pieniądze na zakup willi? Z czym zaczynała? Tego nie wiadomo. Wiadomo za to, że w wywiadach kuratorskich wielokrotnie mówiła o swojej bardzo dobrej sytuacji finansowej. W połowie 2021 roku donosiła np., że zarabia 20-30 tysięcy złotych miesięcznie.

Paulina P. przeczy złej sytuacji rodzinnej

Kobieta w 2016 roku została skazana przez sąd za sprzedaż mefedronu. Otrzymała wyrok 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę i przepadek mienia. Przez kolejne lata miała być monitorowana przez kuratorów. Jako że stale i wielokrotnie uchylała się od obowiązków narzuconych przez sąd, jej wyrok został odwieszony. Wtedy poprosiła o prawo łaski, a prezydent na to przystał.

Andrzej Duda w oficjalnym oświadczeniu z 11 maja (dzień ułaskawienia) podał, że kobieta ma trudną sytuację rodzinną i podjął swoją decyzję ze względów humanitarnych. Tymczasem "fakt" dotarł do wywiadów kuratorskich, w których Paulina P. przekonywała, że żyje jej się bardzo dobrze, dostatnio i szczęśliwie.

Obecnie jak twierdzi prowadzi zdrowy tryb życia dba o siebie i swoich bliskich, w umiarkowanym stopniu poddaje się ingerencji chirurga plastycznego. Ponadto podopieczna twierdzi, że ma liczne grono znajomych zaprzyjaźnionych klientek i prowadzi ożywione życie towarzyskie. W ocenie kuratora jest osobą o wysokiej samoocenie i poczuciu własnej wartości

- brzmi jedna z notatek kuratora, sporządzona po wywiadzie przeprowadzonym 22 maja 2020 roku.

Zarówno Andrzej Duda jak i cała Kancelaria Prezydenta uparcie milczą i nie chcą udzielić żadnych wyjaśnień w kontrowersyjnej sprawie.

Andrzej Duda ułaskawił dilerkę mefedronu
Andrzej Duda ułaskawił dilerkę mefedronu