18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

na bogato

Premier ROZDA KASĘ, ALE TYLKO SWOIM. Gigantyczne pensje

20.09.2021  08:13
Morawiecki rozda kasę. Stworzył nowe superposady w KPRM
Morawiecki rozda kasę. Stworzył nowe superposady w KPRM Fot: Piotr Molecki/East News

Premier Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie, dzięki któremu w jego kancelarii powstaną nowe stanowiska. Każdy, kto je obejmie, zarobi gigantyczne pieniądze.

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki obiecują stale, że w Polsce PiS nie ma miejsca na ubóstwo, żyć ma się dostatnie, a ulicami zamiast potu płynąć mają miód i mleko. I cóż, przyznać trzeba, że mówią prawdę. Żyje się lepiej i dostatniej... im i ich ludziom.

Nie dość, że wszyscy politycy dostali właśnie gigantyczne podwyżki, to jeszcze w Kancelarii Premiera tworzą się nowe, superopłacalne stanowiska. Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie, które pozwoli na powołanie "głównego, starszego i młodszego kierownika projektu". Każda z tych posad to wybitnie duże pieniądze na koncie...

Superposady w KPRM

Jak donosi "Rzeczpospolita", nowe stanowiska powstały, by sprowadzić do KPRM najlepszych informatyków. Potrzebni są, bo w Kancelarii podejmuje się "liczne inicjatywy związane z cyfryzacją państwa", a skoro tak, to potrzeba wykwalifikowanych fachowców.

Osoba obsadzona na najwyższym z wymienionych stanowisk zarabiać ma nawet 16 tysięcy złotych brutto - czyli tyle, co wiceminister. Co ciekawe, aby dostać posadę "młodszego kierownika", wcale nie trzeba być wybitnie uzdolnionym i posiadać wielkich kompetencji - wystarczą studia magisterskie i dwa lata doświadczenia. Czy dzięki temu już nikt w rządzie nie będzie wykorzystywał prywatnych skrzynek pocztowych do omawiania przyszłości kraju, a politycy nauczą się zakładać hasła? Zobaczymy.

Tymczasem warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół - prace nad utworzeniem nowych stanowisk tradycyjnie już, jak to PiS lubi mieć w zwyczaju, prowadzone były w tajemnicy. Nie przeprowadzono ŻADNYCH konsultacji, nie omawiano sprawy, a o rozporządzeniu ludzie dowiedzieli się dopiero, gdy zostało opublikowane na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

Czytaj także
Przeczytaj więcej