18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

kłamali w żywe oczy

PIS ROBI INTERESY Z PUTINEM?! Nikczemnie pomogli Rosji

Emilia Waszczuk
17.05.2022  09:57
PiS robi interesy z Kremlem?
PiS robi interesy z Kremlem? Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER, AP/EAST NEWS

Polska wcale nie odwróciła się od Rosji? Rząd PiS nie tylko nie przeszkadza Władimirowi Putinowi w interesach, ale je wręcz wspiera? Onet ujawnia wielki przekręt partii rządzącej. Politycy kłamali w żywe oczy.

W kwietniu aż cztery razy doszło do niespodziewanego zdarzenia - na polskim niebie pojawił się rosyjski samolot, pełen zbiorników z paliwem atomowym. Maszyna wykonywała lot z Rosji do Węgier, mimo zamkniętej dla nich przestrzeni powietrznej. Jak to możliwe? Rząd tłumaczył, że Kreml otrzymał specjalne zgody, o które ubiegała się sama Unia Europejska. I że loty te nie są objęte unijnymi sankcjami.

Rosyjskie paliwo było dostarczane drogą lotniczą do elektrowni atomowej Paks, którą Węgry rozbudowują we współpracy z Rosją. Specjalny kontrakt podpisali w 2014 roku Władimir Putin i Viktor Orban. Do tej pory dostawy realizowane były drogą naziemną, pociągami przez Ukrainę. Ale że Rosjanie rozpętali tam krwawą wojnę...

PiS pomogło w interesach Putina

Kreml musiał szukać alternatywnej ścieżki. I znalazł - drogą lotniczą przez Polskę, Czechy i Słowację. Rządy trzech krajów dogadały się z Rosjanami mimo zapewnień o odcinaniu się od Rosji i mimo nakładania na nią kolejnych sankcji.

Mieszkamy jednak w Polsce i obchodzi nas to, dlaczego przez Polskę przelatywały pełne paliwa jądrowego samoloty z Rosji. 28 kwietnia poseł KO Maciej Lasek prosił w Sejmie o wyjaśnienia. Zaznaczył, że Viktor Orban to najbliższy przyjaciel Władimira Putina w Europie, robią wspólne interesy, a Węgry dodatkowo blokują nakładanie na Rosję sankcji. Dopytywał, jak to możliwe, że Polska im pomaga. A tym samym pomaga Rosji.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, odpowiedzialny za nadzór Urzędu Lotnictwa Cywilnego, tłumaczył się, że nie tylko Polska pomogła Węgrom. Przekonywał też, a powieka mu przy tym nawet nie drgnęła, że o zgodę na przewód paliwa przez Polskę zabiegała sama Unia Europejska.

Organizacja tych transportów lotniczych była uzgadniana z Komisją Europejską. Mało tego i myślę, że pan prezes Samson to potwierdzi, Komisja Europejska występowała o zgodę na zorganizowanie tych przelotów, tłumacząc to właśnie stanem zagrożenia i takie były wprost sugestie ze strony Komisji Europejskiej

- zarzekał się minister Andrzej Adamczyk w Sejmie. Problem w tym, że nie mówił prawdy.

PiS kłamie

Jak było naprawdę, sprawdzili to dziennikarze Onetu. Dziennikarze wysłali do Ministerstwa Infrastruktury i Urzędu Lotnictwa Cywilnego prośbę o dowody na potwierdzenie słów ministra. Nie dostali ich, bo ich nie ma. Zero dokumentów, wniosków czy maili z UE. Nic.

Onetowi nie udało się uzyskać oficjalnego stanowiska Komisji Europejskiej, rozmawiali jednak nieoficjalnie z jednym z jej urzędników. Poinformował, że KE nie prosiła o zgodę i nigdy tego nie robi. Podobne zezwolenia zawsze leżą wyłącznie w gestii państw członkowskich. Unia się tym zwyczajnie nie zajmuje i w przypadku lotów rosyjskich samolotów nie miała udziału w sprawie.