18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

drożyzna jest im na rękę

PIS SIĘ CIESZY Z REKORDOWEJ INFLACJI? Zarabiają na krzywdzie Polaków

Emilia Waszczuk
01.06.2022  14:02
Gigantyczna inflacja jest PiS na rękę?
Gigantyczna inflacja jest PiS na rękę? Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

To, co obywatelom spędza sen z powiek, obóz rządzący cieszy? Gigantyczna inflacja jest na rękę PiS. Możliwe, że wcale nie zamierzają z nią na razie walczyć.

Wysoka inflacja to radość polityków partii rządzącej? Drożyzna w Polsce galopuje, obywatele z przerażeniem patrzą na pustoszejące portfele i konta, a politycy się cieszą. Dramat szarych Polaków, to bowiem pożywka dla polityków. Nie bezpośrednio, ale w rachunku ostatecznym. Pomaga im bowiem ukryć dramatyczny stan polskich finansów.

Końcówka maja przyniosła Polakom wstrząsające wieści. Po raz kolejny rzeczywistość przebiła prognozy - inflacja za ostatni miesiąc okazała się wyższa, niż szacowali eksperci i wyniosła aż 14,9 procent. Co gorsza, to dopiero wyliczenia wstępne GUS - ostatecznego wyniku możemy spodziewać się najpewniej około połowy czerwca. Wtedy też może okazać się, że przebijamy niechlubny rekord z 1998 roku, gdy Inflacja wynosiła 14,2 procent.

Wysoka inflacja cieszy rządzących?

Polacy są w coraz gorszej sytuacji finansowej, kredytobiorcy zaczynają bankrutować, a na podwyżki inflacyjne liczyć mogą tylko nieliczni wybrańcy. Cala reszta ma dziś realnie w portfelach dużo mniej, niż przed rokiem. Wszystko jest droższe i będzie jeszcze bardziej. Szczyt inflacji dopiero przed nami.

Kiedy? Możliwe, że PiS wcale nie będzie dążyć do obniżenia inflacji w Polsce. Właściwie przyznać trzeba, że nie dąży. Wszelkie ich działania ponoć antyinflacyjne, okazują się zawodzić. A eksperci alarmują - rządowi gigantyczna inflacja się OPŁACA.

Dlaczego? Polska jest w wielkim kryzysie finansowym, a rządzący nie mają skąd brać pieniędzy na pokrycie kolejnych zobowiązań. Muszą skądś znaleźć miliardy na obronność i ochronę zdrowia, problem w tym, że źródełka wyschły. Ze świadczeń socjalnych jak dodatkowe emerytury czy 500 PLUS nie zrezygnują, bo to oznacza utratę elektoratu. Nikt nie chce też kupować dochodowych dotąd obligacji - stało się to zbyt niebezpieczne. Co im zostaje?

Państwo zarabia na krzywdzie Polaków

Jak donosi money.pl, wpływy do budżetu, wynikające z gigantycznej inflacji powiązanej z VAT, sięgają nawet kilkunastu miliardów złotych. Nie są oczywiście w stanie pokryć całego długu, stanowią jednak świetny plaster dla łatania dziur. A więc pomagają PiS jakoś trzymać gospodarkę w ryzach.

Wysoka inflacja służy państwu do ucieczki z długu. Rządowi – przy nowych proinflacyjnych cenach – łatwiej dług jest spłacać, bo realnie jest on mniej wart

- tłumaczy w rozmowie z money.pl Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Tyle tylko, że nie może to trwać wiecznie. Jeśli politycy będą zbyt długo utrzymywać tak wysoką (lub nawet wyższą inflację), mogą doprowadzić do recesji. Polacy przestaną napędzać gospodarkę i kupować droższe produkty czy usługi, bo nie będzie ich na to stać.

Niektórzy politycy mówią, że można coś sfinansować inflacją. To absurd ekonomiczny. Inflacja to wróg publiczny. Nie można opierać polityki gospodarczej na czymś, co niszczy gospodarkę. Źródłem dochodów służących finansowaniu usług publicznych jest jedynie trwały realny wzrost gospodarki. A inflacja dobija ten wzrost

- tłumaczy profesor Sławomir Dudek z Forum Obywatelskiego Rozwoju.