18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

grupa uprzywilejowana

POSŁOWIE DOSTALI ZWROT ZA POLSKI ŁAD. PiS kpi z obywateli?

Emilia Waszczuk
04.02.2022  07:56
Posłowie dostali zwroty za Polski Ład
Posłowie dostali zwroty za Polski Ład Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

PiS zadbało o swoich? Posłowie i posłanki dostali zwroty za Polski Ład, a nauczyciele... znów mają poobniżane pensje. Czyżbyśmy mieli w Polsce grupę zawodową wybitnie uprzywilejowaną? 

Polski Ład, czyli flagowy niewypał PiS (miał być flagowy program, ale jakoś im nie wyszło), sprawił, że mamy w kraju wielki bałagan, obywatele są wściekli, księgowi nie mają pojęcia, jak liczyć pensje i w ostatecznym rozrachunku mało kto nie traci pieniędzy. Tracą je nawet posłowie - na ich konta w styczniu wpłynęło nawet po 1,4 tys. złotych mniej, niż miesiąc wcześniej!

Już chwilę po ujawnieniu, że nawet oni mierzą się dziś z trudami bałaganu PiS, w świat poszła kolejna szokująca wieść. Okazało się, że partia rządząca już kombinuje, co zrobić, by akurat politykom nic z kont nie znikało, by byli grupą uprzywilejowaną (a to nowość). Później oczywiście przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczali stanowczo, by jakiekolwiek kroki w tym kierunku były podejmowane. Cóż... Ktoś pewnie uwierzył.

Posłowie dostali zwroty za Polski Ład

Tymczasem po Polsce niesie się wieść, że posłowie i posłanki w ubiegły piątek dostali częściowy zwrot pieniędzy, zabranych im w styczniu przez Polski Ład. Na konto każdego z nich nagle wpłynęło 425 złotych. Jak podaje Onet, a informację tę dziennikarze potwierdzili u kilkunastu osob, przelewy zatytułowane zostały "Kwota wolna od podatku 01/22".

Chyba ktoś uznał, że posłowie są jak etatowi pracownicy, ale moim zdaniem to jest dość naciągane

- mówi Onetowi jeden z posłów KO.

O dziwo, skąd nagły przelew, nie wiedzą też (ponoć) politycy PiS. - Potwierdzam, dostaliśmy częściowy zwrot, ale nie do końca wiemy, dlaczego - mówi jeden z nich.

Dlaczego posłowie dostali więc pieniądze? Jak wyjaśnia Onet., 425 złotych to dokładnie tyle, co kwota zmniejszająca podatek. "Wynika ona z kwoty wolnej od podatku, która od tego roku wynosi 30 tys. zł. Dzięki niej pracownicy oddają o 425 zł miesięcznie mniej do fiskusa, jeśli wcześniej złożyli formularz PIT-2." - czytamy.

Posłowie nie powinni dostać zwrotu?

Sejm potwierdza, że posłowie zwrot dostali i tłumaczy, że w tym celu powstała specjalna interpretacja. Podkreśla też, że politycy wcale nie zostali uprzywilejowani względem innych grup i pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę. Problem w tym, że posłowie nie pracują na etacie, więc zdaniem ekspertów, żaden zwrot z tego tytułu im się nie należy.

Moim zdaniem wynagrodzenia posłów to są przychody z tzw. działalności wykonywanej osobiście, a więc powinny być rozliczane tak jak przy umowie zlecenia. To znaczy, że posłowie nie mają prawa do tych 425 zł co miesiąc. Mogą oczywiście ubiegać się o zwrot, ale za rok, przy rozliczeniu podatku z 2022 r.

- mówi doradczyni podatkowa z kancelarii Grant Thornton Małgorzata Samborska,

Fakt, że posłowie dostali zwroty, oczywiście oburzył część ekspertów, dziennikarzy i samych polityków, wściekli muszą być też obywatele. Nauczyciele na przykład drugi miesiąc z rzędu dostali właśnie wypłaty mniejsze o nawet kilkaset złotych. Dlaczego, skoro sprawa miała być szybko rozwiązana i podobne sytuacje miały się już nie powtórzyć? "Przez Polski Ład" mówią księgowi.

Wściekły jest też szef Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk, który zauważył, że coś tu nie gra, kogoś państwo traktuje lepiej, niż pozostałych obywateli i apeluje do posłów oraz posłanek - jeśli państwo nie jest uczciwe, wy bądźcie, nie bierzcie tych pieniędzy.

Posłanki i Posłowie! Nie bierzcie tych pieniędzy. Przekażcie je na Wielką Orkiestrę i zażądajcie publicznego wyjaśnienia tego skandalu. Sam też wpłacę jutro solidarnie 425 zł. To tylko prośba, oczywiście

- napisał na Twitterze były premier.