18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

pakiet antyinflacyjny

PiS DA. Morawiecki obiecuje kasę, PALIWO STANIEJE!

Emilia Waszczuk
25.11.2021  12:07
PiS da. Morawiecki obiecuje walkę z drożyzną
PiS da. Morawiecki obiecuje walkę z drożyzną Fot: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

PiS da. Mateusz Morawiecki po raz kolejny obiecuje Polakom pieniądze na walkę z biedą. Tym razem rozdawnictwem rozwiązać chce problem szalejącej inflacji. Zapowiada tez obniżanie podatków. Powinniśmy się już bać?

Inflacja w Polsce pobiła wszelkie rekordy i w październiku wzrosła już do niemal 7 procent. Prognozuje się, że będzie rosnąć dalej, a to oznacza postępującą drożyznę. Polaków stać na coraz mniej, w dodatku szykują się gigantyczne podwyżki gazu czy energii elektrycznej. Jak żyć panie premierze?

Pan premier postanowił, że żyć jakoś trzeba i PiS oszczędzać na obywatelach nie będzie. Chcą dołożyć się, obniżyć podatki, dać ludziom specjalne daniny. Skąd wezmą pieniądze? O to lepiej rządu nie pytać, wszak i tak powiedzą, że mają. A jak nie mają, to skądś tradycyjnie wytrzasną.

Paliwo stanieje

W czwartek szef rządu Mateusz Morawiecki zdradził szczegóły szykowanej przez PiS tarczy antyinflacyjnej. Jakie rozwiązania pomocowe będzie ona zawierać? Między innymi wielkie obniżki cen paliwa!

Od kilku tygodni za benzynę trzeba zapłacić w Polsce ponad 6 złotych za litr. Tak drogo nie było nawet za rządów Donalda Tuska, kiedy to będący wtedy w opozycji PiS grzmiał, że drożyzna i katastrofa, i że należy obniżyć akcyzę. Teraz Jarosław Kaczyński zarzekał się, że zmniejszenie podatku od paliwa to zbyt duże straty dla skarbu państwa i jego rząd zrobić tego nie może. Coś się jednak dziwnego wydarzyło, być może chodzi o spadające na łeb na szyję słupki poparcia, bo PiS zmienia zdanie.

Wprowadzamy obniżkę cen paliw od 20 grudnia na 5 miesięcy; wysokość akcyzy zostanie obniżona do minimalnego dopuszczonego w UE poziomu

- ogłosił w czwartek Mateusz Morawiecki.

Tarcza antyinflacyjna. PiS da pieniądze na walkę z drożyzną

Obniżka cen paliw to tylko jedno z założeń wielkiej tarczy inflacyjnej PiS. Partia zamierza pomóc Polakom także między innymi w kwestii drożejącej energii elektrycznej (zerowa akcyza) czy cen gazu.

Dzisiaj proponujemy duży program obniżek podatków, które będą służyły ludziom, aby złagodzić skutki inflacji. Tak było kiedyś, gdy wdrożyliśmy tarczę antykryzysową, dzisiaj wdrażamy tarczę antyinflacyjną

- mówił premier na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Niestety szefowi rządu towarzyszył Jacek Sasin, a ten - jak powszechnie wiadomo - często zwiastuje kłopoty i jest swego rodzaju złym omenem. Gdy obiecuje poprawę, wszystko się wali, gdy życzy polskim piłkarzom zwycięstwa, przegrywają, gdy organizuje wybory, te nie dochodzą do skutku, a państwo traci ponad 70 milionów złotych. Czy i tarczę inflacyjną diabli zatem wezmą? Zobaczymy. Skupmy się jednak na najnowszych obiecankach PiS.

Tarcza antyinflacyna przewiduje:

  • obniżkę podatku VAT za gaz do 8 procent (z 23 proc.)
  • wprowadzenie dodatku osłonowego wedle kryteriów dochodowych, w kwocie od 400 do 1000 złotych. datek wypłacany będzie w dwóch ratach w 2022 roku
  • wprowadzenie obniżki akcyzy za energię elektryczną na trzy miesiące (od stycznia)
  • zablokowanie nowych etatów w administracji i oszczędności w urzędach
  • obniżenie cen paliw (poprzez obnżenie akcyzy do minimum wymaganego przez UE)

Nie chcemy oszczędzać kosztem obywateli; pokazujemy sprawcze państwo, państwo w działaniu - powiedział premier Mateusz Morawiecki. - Będziemy reagować elastycznie. Niektóre działania są obliczone na trzy miesiące, inne na pięć miesięcy. Mają one pomóc przez te najtrudniejsze miesiące zimowe, gdy spodziewamy się podwyższonej inflacji - dodał.

Cała tarcza antyinflacyjna kosztować ma skarb państwa około 10 miliardów złotych. Morawiecki twierdzi, że dzięki krokom PiS w kieszeniach Polaków zostanie więcej pieniędzy. Zapomniał dodać, że państwo ani partia pieniędzy nie mają - wszystkie środki, którymi dysponują, pochodzą właśnie z kieszeni Polaków. Jeśli więc teraz się zapożyczą, w przyszłości trzeba będzie to oddać.

Czytaj także
Przeczytaj więcej