PiS wykończy nas szybciej niż wirus?

Polska kupi lipne testy za 30 mln dolarów? "Skuteczność 15%"

Wojciech Kozicki
13.05.2020  12:29
Rząd kupi testy na koronawirusa -  to może być ostatni test skuteczności rządu
Rząd kupi testy na koronawirusa - to może być ostatni test skuteczności rządu Fot: Jakub Kaminski/East News

Na bogato! PiS nie żałuje Polakom ich własnych pieniędzy na walkę o ich zdrowie. Znów sypnie groszem, ponieważ Ministerstwo Zdrowia zamierza kupić testy antygenowe w sumie za 30 milionów dolarów. Media donoszą jednak, że skuteczność tych testów pozostawia wiele do życzenia. Czy ten zakup to chory pomysł?

W walce z koronawirusem powszechnie stosowane są testy genetyczne, których skuteczność jest najwyższa. Są jednak dość kosztowne, trzeba je przeprowadzać w warunkach laboratoryjnych, a wynik uzyskuje się po kilku godzinach. Ministerstwo Zdrowia ma pomysł jak rozwiązać ten problem.

Koronawirus i skuteczność testów antygenowych

Jak podaje „Wyborcza”, minister zdrowia Łukasz Szumowski zakupi testy antygenowe, które dają wynik już po 15 minutach. Jakby to powiedział Stefan Siara Siarzewski, mają rozmach

Gazeta podaje, że w sumie kupimy 27 tys. testów antygenowych. Pierwsza partia została już nabyta za pośrednictwem Ambasady RP w Seulu i kontaktom na szczeblach rządowych. Umowa została zawarta ze wskazaną przez stronę koreańską firmą PCL.

Testy trafiły do trzech stołecznych placówek: dwóch szpitali i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. Według Andrusiewicza miały być tam sprawdzane. Następnym krokiem ma być zakup 1 mln takich testów i 500 analizatorów do prowadzenia diagnostyki – podaje „Wyborcza”.

Test na skuteczność rządu i wynik negatywny?

Media zwracają  uwagę, że skuteczność tych testów jest daleka od ideału. Czułóść testów genetycznych wynosi ona jedynie 70%. Natomiast w przypadku testów antygenowych możemy przebadać tylko próbki, które dały wynik pozytywny w teście genetycznym. Co więcej, podobno w Polsce nawet nie przebadano czułości testów antygenowych firmy PCL.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wyniki były fatalne, na poziomie 15-20 proc. To znaczy, że średnio na pięciu zakażonych test potwierdzi obecność wirusa najwyżej u jednego. Pozostali dalej będą zakażać – ostrzega „Wyborcza”.

A może najpierw warto zaszczepić polskich polityków przeciw głupim pomysłom?

Przeczytaj więcej
Komentarze