18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

co na to Polacy?

PiS gardzi setkami miliardów z Unii. "Wcale nam ich nie trzeba"

Emilia Waszczuk
20.11.2020  16:58
PiS nie chce miliardów z Unii Europejskiej. Co na to Polacy?
PiS nie chce miliardów z Unii Europejskiej. Co na to Polacy? Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Rząd PiS gardzi miliardami euro z Unii Europejskiej. Pozbawią Polaków funduszy, w imię własnych, niecnych celów?

W Unii Europejskiej trwa wojna o praworządność, która przy okazji jest też wojną ideologiczną. Rząd PiS zawziął się i nie chce przyjąć budżetu unijnego, który gwarantuje Polsce miliardy euro (nawet kilkaset miliardów złotych) dotacji. Wszystko w imię dobra partii.

Zaczęło się od łamania konstytucji i traktatów unijnych, skończy na marginalizacji Polski? Polscy rządzący ani myślą dawać kobietom prawa wyboru w kwestii aborcji, pozwolić społeczności LGBT na godne życie, czy pozwolić na praworządność i przestrzegać prawa, zamiast dostosowywać je pod swoje cele. I tu zaczyna się problem, bo większość państw europejskich zdecydowała, by od tej pory fundusze unijne przydzielać tylko tym, którzy z praworządnością nie mają problemu.

Miliardy z Unii Europejskiej? PiS woli łamać prawo

W piątek politycy Koalicji Obywatelskiej postanowili skomentować upór PiS i weto Polski w sprawie budżetu. Jak zauważyli, bunt może być dla naszego kraju politycznym samobójstwem, które sprowadzi na nasz kraj srogie konsekwencje.
Poseł KO Dariusz Rosati zwrócił uwagę na argumenty PiS w sprawie nieprzyjęcia weta i wykazał, że wszystkie są bzdurne. A to dlatego, że nie ma mowy o odebraniu Polsce suwerenności, czy zmuszaniu jej do przestrzegania wydumanych praw - wszak dawno zgodziliśmy się unijnego prawa przestrzegać. Zwrócił też uwagę na to, czym politycy PiS próbują straszyć obywateli - to małżeństwa homoseksualne, aborcja i... handel dziećmi.

PiS mówi, że rozporządzenie wprowadza arbitralne rozwiązania, a decyzje będą podejmowali niewybieralni urzędnicy z Brukseli, którzy mogą nas zmuszać do akceptacji małżeństw homoseksualnych, adopcji dzieci przez te pary czy przyjmowania uchodźców, a nawet doprowadzić do tego, że będą się odbywały targi dzieci. To wszystko kompletna bzdura. Nie ma na te wszystkie tematy ani jednego słowa w rozporządzeniu - powiedział Rosati.

Dlaczego więc Prawo i Sprawiedliwość naraża Polskę na marginalizację i utratę gigantycznych dotacji? Dla własnego dobra i władzy.

To nie troska o Polskę, polskim rządem kieruje chęć, aby nikt z Brukseli nie wtrącał się w rządzenie w Polsce przez PiS i by nadal zachować wolną rękę w łamaniu prawa, naruszaniu konstytucji, w ograbianiu Polaków z ich praw, pieniędzy, naruszaniu praw kobiet, łamaniu niezależności sądów - grzmiał polityk KO.

PiS: nie potrzebujemy pieniędzy z Unii

Tego samego dnia do tematu weta i utraty pieniędzy z dotacji unijnych odniósł się europoseł PiS Patryk jaki. Polityk oznajmił, że Polska wcale miliardów z UE nie potrzebuje, poradzimy sobie bez nich.

Nie my spowodowaliśmy ten kryzys. Inne państwa potrzebują tych pieniędzy bardziej niż Polska. Muszą się więc zastanowić, czy chcą popierać powiązanie budżetu z praworządnością

- powiedział i stwierdził, że jak nam nie dadzą, to skądś pożyczymy.

Jeśli zgodzimy się na to rozporządzenie, unijni urzędnicy będą mieli możliwość zabierania Polsce pieniędzy, wtedy gdy nie nie będzie im się podobała nasza polityka w sprawie edukacji, oświaty, organizacji sądownictwa. To walka o to, czy Polska będzie wolnym krajem - ocenił.

Ciekawe tylko, co na to wszystko Polacy, gdy uświadomią sobie, jak dużo pieniędzy mogą stracić.

Przeczytaj więcej
Komentarze