18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Pegasus przyjacielem PiS

Podsłuchy PiS u kilkudziesięciu osób?! Inwigilowali nawet "swoich"

Emilia Waszczuk
18.01.2022  10:42
PiS szpiegowało Pegasusem kilkadziesiąt osób
PiS szpiegowało Pegasusem kilkadziesiąt osób Fot: Grzegorz Ksel/REPORTER

Afery za rządów PiS wybuchają niemal codziennie, ale ta zdaje się być największą. Rząd kupił oprogramowanie szpiegowskie Pegasus i śledził swoich przeciwników. Teraz okazuje się, że podsłuchiwali też... swoich własnych ludzi. "GW" zdradza skalę inwigilacji. 

Jeszcze kilka lat temu, gdyby na jaw wyszło, że rząd kupił oprogramowanie szpiegowskie i inwigilował nim politycznych przeciwników, cała rządząca śmietanka wyleciałaby z hukiem, a sprawę okrzyknięto by wielką aferą. Dziś dzieje się dokładnie to, o czym napisaliśmy, a połowa społeczeństwa śpi, zaś główni zainteresowani kpią, że mówiąc o Pegasusie, wspominamy o konsoli do gier sprzed lat...

Niedawno na jaw wyszło, że podsłuchiwany oprogramowaniem szpiegowskim był w czasie kampanii prezydenckiej jeden z najważniejszych ludzi Rafała Trzaskowskiego, Krzysztof Brejza. Teraz "Gazeta Wyborcza" donosi, że PiS zakupiło jesienią 2020 roku kilkadziesiąt licencji na oprogramowanie szpiegowskie Pegasus. Jedna licencja przypada na jedną podsłuchiwaną osobę. W sumie miało być ich (przynajmniej w pierwszym rzucie) czterdzieści.

PiS inwigilowało kilkadziesiąt osób

Szokować może, kogo wedle informacji zebranych przez GW, podsłuchiwało PiS. Okazuje się, że inwigilowali nie tylko swoich jawnych politycznych przeciwników, ale też ludzi niegdyś związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

Pegasus szpiegował podobno takie osoby jak były rzecznik partii Adam Hoffman, były poseł Mariusz Antoni K. (oskarżony przez prokuraturę o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej), czy byłego ministra skarbu państwa Dawida Jackiewicza. Szpiegowani mieli być także "agent Tomek" i jego żona Katarzyna Kaczmarek.

CBA w instalowaniu i wykorzystywaniu oprogramowania szpiegującego Pegasus pomagać mieli informatycy firmy Matic. Teraz jeden z byłych pracowników spółki zdradza szczegóły tej oburzającej współpracy. - Komentowaliśmy w firmie, że w większości "PiS śledzi swoich", a w dalszej kolejności opozycję - mówi informator "Gazety Wyborczej".

Miliony na Pegasusa

Firma Matic miała kupić dla rządu oprogramowanie Pegasus za kwotę 25 milionów złotych, oraz zarobić dodatkowych 8 milionów za wprowadzenie systemu i testy. Jedna licencja na szpiegowskie oprogramowanie to koszt 500 tysięcy złotych.

Dodatkowo "Wyborcza" informuje, że jedna licencja przypadała na jedną inwigilowaną osobę, ale mogła być wykorzystywana na wielu urządzeniach, także nienależących do podsłuchiwanego, a z nim w jakiś sposób powiązanych (np. sprzęty przyjaciół czy rodziny).