18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

prezes namaścił kandydatów

DUDA TO NIEWYPAŁ? PiS szykuje NOWEGO PREZYDENTA

Emilia Waszczuk
19.05.2021  17:41
Kto zastąpi Andrzeja Dudę? Politycy PiS już biją się o względy prezesa, a on i tak wie swoje
Kto zastąpi Andrzeja Dudę? Politycy PiS już biją się o względy prezesa, a on i tak wie swoje Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński kombinuje - wskazał już swego następcę, teraz szuka nowego prezydenta. Znajdzie kogoś godnego zastąpienia wielce nam panującego Andrzeja Dudy? Są pierwsze typy.

Andrzej Duda nam się udał - wybrzmiewała dość dziwaczna piosenka tuż przed pierwszymi wyborami prezydenckimi, w których ostatecznie zwyciężył kandydat PiS. Teraz gdy polityk zdobył już nawet reelekcję, nastroje mocno się zmieniły. Przez ostatni rok prezydent dał się poznać jako głowa państwa, która za nic ma bieżące problemy obywateli, zamiast tego w czasie pandemii urządza sobie imprezy ze znajomymi, ucieka przed szczepionką i organizuje prywatne wycieczki rządowym samolotem.

I choć kadencja Andrzeja Dudy potrwa jeszcze kilka ładnych (lub nieładnych) lat, to w PiS już zaczęła się gorączka. Jak odbudować zaufanie, gdy to spada, komu powierzyć choćby takie pozorne władanie krajem (wszak wiadomo, kto tak naprawdę nim rządzi) i czyja twarz kojarzyć się będzie Polakom dobrze?

PiS szykuje nowego prezydenta. A może prezydentkę?

Prezes Jarosław Kaczyński zdradził w jednym z najnowszych wywiadów, że znalazł już sobie następcę. Nie mówił jednak o roli prezydenta, a o funkcji szefa PiS. Dotychczasowy prezes powoli szykuje się bowiem na emeryturę. Co jednak z prezydenturą? Tu pojawiają się dwie mocne kandydatury i obie sprawdzą się tylko wtedy, gdy Polacy dostaną całkowitej amnezji.

Czas szybko biegnie, będą wybory prezydenckie w 2025 r. Mamy kandydatów, osoby bijące różne rekordy. Krótko mówiąc, jest z czego wybierać, wszystko w rękach Pana Boga

- oznajmił Jarosław Kaczyński.

Co ma do tego Bóg? Chyba właśnie zesłanie na Polskę wspomnianej już, zbiorowej amnezji.

PiS wymienia prezydenta. Kto na głowę państwa?

Pierwszy typ to nieco już zapomniana ex premier Beata Szydło. To ona zasłynęła wytykaniem Platformie Obywatelskiej "ośmiu ostatnich lat" i wielomilionowymi nagrodami dla członków rządu, co ostatecznie doprowadziło do jej dymisji. Okryta złą sławą i tak pozostała ukochana w sercach wielbicieli PiS, którzy dali jej pewny mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku.  Beata Szydło uzyskała wtedy aż 525 tysiące głosów - to najwyższy wynik wśród wszystkich kandydatów w Polsce.

Ma wiedzę, doświadczenie, społeczne poparcie. Jest lubiana. Ma w sobie dużo odwagi i determinacji. Ale jak będzie, czas pokaże

- mówi o Beacie Szydło Beata Mazurek, która przy okazji zapewnia, że jej koleżanka byłaby świetną prezydentką.

Tymczasem jest jeszcze jeden mocny kandydat, tym razem płci męskiej. To w dodatku człowiek, którego kandydatura o stołek ponoć najważniejszego polityka w państwie, może stanąć Beacie Szydło jak kość w gardle. Mowa o Mateuszu Morawieckim, który już raz wygryzł ją ze stanowiska - to on przejął po niej władze w rządzie.

Teraz Jarosław Kaczyński widzi w Morawieckim nie tylko swego własnego następcę, ale wręcz włodarza kraju. Wie doskonale, że Polacy nie zrażą się kolejnymi aferami, zmarnowanymi milionami złotych, oskarżeniami o łamanie konstytucji, horrendalnymi podatkami czy nawet groźbami Trybunału Stanu. Dla prezesa gwiazda obecnego premiera świeci jasno, a skoro tak, to wystarczy szepnąć słówko, a wyborcy za Morawieckim staną twardym murem.

Czytaj także
Przeczytaj więcej