tego jeszcze w PiS nie grali

Jarosław Kaczyński chce... bronić praw człowieka. Jak? Padniecie

06.10.2019  17:20
Jarosław Kaczyński chce... bronić praw człowieka. Jak? Padniecie
Jarosław Kaczyński chce... bronić praw człowieka. Jak? Padniecie Fot: GERARD/REPORTER

Konwencja w Krośnie to kolejna wizja niszczenia Polski przez opozycję i ochrony kraju przez szlachetny PiS. Tym razem prezes Kaczyński mówił wyborcom o... obronie praw człowieka!

Prawa człowieka wynikają z przyrodzonej człowiekowi godności, przysługują każdemu bez względu na, między innymi, rasę, płeć, język, wyznanie, przekonania polityczne, pochodzenie narodowe i społeczne, majątek. Nie można się ich zrzec. Władza ich nie nadaje ani nie może ich odebrać

- czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Co z tego wynika? To między innymi, że każdy obywatel ma być równy, nie ważne, czy poglądy ma bardziej na prawo, czy na lewo, jest katolikiem czy muzułmaninem, osobą hetero czy homoseksualną, kobietą czy mężczyzną, popiera PiS, czy Lewicę. Równość należy się wszystkim...

O prawach człowieka rozprawiał w czasie konwencji PiS w Krośnie prezes partii, Jarosław Kaczyński. Zdaje się jednak, że nie do końca definicję ze strony ministerstwa zrozumiał, bo głosząc, że tylko PiS o równość i wolność zadba, trochę się zgubił.

Chrześcijaństwo to wolność

Jarosław Kaczyński po raz kolejny ogłosił wyborcom, że tylko PiS może dać Polakom dobrobyt. Czemu? Choćby dlatego, że nikt inny rządzić najzwyczajniej nie umie.

Nie wierzcie, w te bajki, że to oni umieli rządzić gospodarką. Oni pod tym względem nie potrafili po prostu nic. Byli na pałę, a my jesteśmy na dobry stopień - przekonywał w Krośnie. - Oni traktowali rządzenie jak zabawę, rozgrywkę wewnątrz pewnej grupy. Już jej nie nazwę, żeby potem procesów nie wytaczano - dodał.

Później zaczął mówić o równości. Najpierw tej między regionami i grupami społecznymi...

Chcemy, by ta część Polski, która jest wielkim zasobem tradycji i wartości, także w sensie ekonomicznym, rozwijała się szybko. Szybciej nawet niż pozostała część kraju. Żeby te różnice się wyraźnie zmniejszały

- mówi o wschodniej połowie kraju. Chwilę później rozprawiał już o wolności jednostki. Ale...

Wiara = prawa człowieka (?!)

Zdaniem pana prezesa, prawdziwą wolność Polakowi przynieść może tylko chrześcijaństwo, a jeśli wiara w kraju ma przetrwać, musi zwyciężyć PiS, i to większością konstytucyjną. Co się stanie, jeśli nie wygrają?

Wszystko co służy ludziom, zostanie cofnięte - straszył w Krośnie prezes Kaczyński. - Prawa człowieka staną się fikcją, a to oznacza również zniszczenie wolności!

Jeśli w najbliższych wyborach wygra któraś opozycja, bądź PiS nie zdobędzie władzy absolutnej, w Polsce - za sprawą złych rządów, nastąpi upadek moralności, ewolucja kulturowa, która zniszczy polską tożsamość i religię. A brak religii oznacza - zdaniem Kaczyńskiego - brak wolności.

Nigdy w dziejach świata nie powstała cywilizacja, która ludzi traktowała tak dobrze, która doprowadziła do równouprawnienia narodów, kobiet i mężczyzn, praw dzieci, doprowadziła do daleko idących rozwiązań socjalnych, które służą słabszym. (...) To wszystko powstało w oparciu o chrześcijaństwo - zapewniał Kaczyński.

To jest zniszczenie wolności - wolności słowa, sumienia, przekonań, nauki. To na zachód od naszych granic już trwa. W Polsce jest jeszcze słabe, ale pierwsze próby zostały poczynione. Musimy polską wolność obronić - grzmiał.

Równość i prawa? Tak, ale nie dla wszystkich

Przywódca partii rządzącej jest święcie przekonany, że tylko wiara może Polaków uratować, a wszystko poza nią, jest zboczeniem. Dlatego - przekonując, że walczy o wolność i równość - stwierdził, że nie można dać wolności i równości "niektórym mniejszościom".

Ludzie, którzy mają odmienne preferencje w sferze intymnej są tutaj na pierwszym miejscu, bo jest to szczególnie ostry atak na chrześcijaństwo, ale też dlatego, że to jest ostry atak na rodzinę. A rodzina jest fundamentem tej cywilizacji i fundamentem polskiej cywilizacji - oznajmił.

Po raz kolejny straszył też oczywiście Polaków związkami jednopłciowymi, które - jego zdaniem - w jakiś pokrętny sposób zagrażają Polsce. Jak oznajmił, legalizacja małżeństw homoseksualnych, to działanie, które opozycja podejmie "żeby naszą kulturę zniszczyć".

Przeczytaj więcej
Komentarze