obiecać można wszystko

PiS już wykręca się z obietnic wyborczych. "My tego nie mówiliśmy"

Emilia Waszczuk
14.10.2019  17:13
PiS już wykręca się z obietnic wyborczych. "My tego nie mówiliśmy"
PiS już wykręca się z obietnic wyborczych. "My tego nie mówiliśmy" Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Wybory skończone, trzeba brać się do pracy. PiS obiecał naprawdę dużo i to już na pierwsze dni nowych rządów. Dadzą Polakom to, co im przyrzekli?

Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wybory do Sejmu, ale przewagą minimalną. Sam Jarosław Kaczyński, zaraz po ogłoszeniu wyników sondażu Exit Poll, z kwaśną miną oznajmił, że zasługuje na więcej. Teraz wie, że aby utrzymać władzę i poparcie Polaków, musi się mocno postarać. Czy to oznacza, że już za chwilę, partia ostro weźmie się za spełnianie obietnic?

PiS naobiecywał, ile spełni?

Partia Jarosława Kaczyńskiego obiecała Polakom przed wyborami naprawdę dużo. Mamy żyć w kraju dobrobytu, zarabiać kokosy, dostawać potężny socjal i korzystać z prężnie działającej służby zdrowia. To oczywiście nieliczne punkty obfitego programu PiS. A warto zauważyć, że na finiszu kampanii wyborczej, złożyli ważną deklarację.

W ostatni poniedziałek przed wyborami, premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński zwołali specjalną konferencję prasową. Na niej, przed kamerami oznajmili, że mają dla wyborców nową, kolejną już "piątkę". Tym razem było jednak inaczej - zarzekali się, że obietnice spełnią przez pierwszych sto dni swoich nowych rządów.

I tak już za chwilę PiS musi wziąć się do roboty. Polakom przyrzekli bowiem wprowadzenie małego ZUS dla firm, trzynastą, a nawet czternastą emeryturę (na żadną z nich nie przewidzieli jednak pieniędzy w budżecie na 2020 rok), pakiet kontrolnych badań profilaktycznych i program budowy aż stu obwodnic! Co z piątym punktem? Był dość enigmatyczny - politycy oznajmili, że stworzą plan (dopiero plan, nie że coś faktycznie ogarną) jak zafundować rolnikom lepsze dopłaty.

Już się wykręcają

Ile PiS zrobi przez 100 dni i czy w ogóle możliwa jest realizacja ich ostatniej piątki? Zdaje się, że zapewnienia polityków sprzed tygodnia, to zwyczajne obiecanki cacanki. Już teraz bowiem zaczynają się z nich wykręcać i twierdzą, że wcale nie deklarowali, że wszystkie z wymienionych punktów uda się w trzy miesiące zrealizować.

My tego nie mówiliśmy, że zostaną w ciągu stu dni zrealizowane. Część ustaw pewnie uda się uchwalić, część trafi do Sejmu jako projekty rządowe. Proces legislacyjny ma też swoją dynamikę, więc może się nie udać wszystkich tych projektów uchwalić w ciągu pierwszych stu dni, czyli trzech miesięcy

- mówił w poniedziałek 14 października Michał Dworczyk w Radiu ZET.

Przeczytaj więcej
Komentarze