18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

skandal

Policja na usługach Kaczyńskiego. Jego domu pilnuje 18 mundurowych

12.06.2020  09:19
Policja na usługach Jarosława Kaczyńskiego?
Policja na usługach Jarosława Kaczyńskiego? Fot: KAROLINA MISZTAL/REPORTER

To się w głowie nie mieści. Policja na prywatnych usługach Jarosława Kaczyńskiego. Codziennie jego domu pilnuje prawie 20 funkcjonariuszy!

Policja nie działa już dla społeczeństwa, działa dla partii i prezesa? Na to wygląda, gdy przyjrzymy się ich kolejnym poczynaniom. Właśnie na jaw wyszło, ilu policjantów dziennie obstawia prywatną posesję Jarosława Kaczyńskiego.

Jak donosi TVN24, w najbliższej okolicy domu prezesa PiS, codziennie czatuje nawet 18 policjantów. Nie pilnują willi na Żoliborzu jednocześnie - zmieniają się trzy razy dziennie, po godzinie 7 rano, po 15 i po 23.

Na rozkaz

W jednej chwili pod domem prezesa stacjonuje aż 6 policjantów - dwóch umundurowanych i czterech (!) "tajniakiów" w nieoznakowanych samochodach ustawionych nieopodal. Ich obecność pod domem prezesa jest nawet udokumentowana, choć skrzętnie ukryta.

Z dokumentacji, jaką uzyskał TVN, wynika, że czterech policjantów ma pracować w KPR V - teoretycznie jest to komenda na Żoliborzu - w praktyce okolice ulicy Mickiewicza. Co więcej, mundurowi mają zakaz oddalania się od domu Kaczyńskiego, ale nie mogą stać tuż pod nim. Dlaczego? Żeby nie było ich widać z okien prezesa.

Policjanci mają nakaz reagowania gdy tylko ktoś zbliży się do ogrodzenia prezesa i kręci się pod domem. - Formalnie jest to uznane za miejsce zagrożone, choć nic szczególnego się tam nie dzieje. Dostaliśmy dyspozycję, by reagować zawsze, gdy ktoś się zacznie kręcić przy willi. Jeśli nawet nie łamie prawa, a na przykład robi zdjęcia skrzynki na listy prezesa, to mamy go jak najdłużej, dolegliwie legitymować - mówi TVN jeden z policjantów.

Obserwowaliśmy, jak to wygląda, jak na dłoni widać, że policja ma dyspozycje i pilnuje domu, ma zakaz opuszczania okolicy. (...) To prywatna ochrona za pieniądze podatników

- opowiadał w TVN jeden z dziennikarzy, którzy przygotowali materiał w tej sprawie.

KSP zaprzecza

Policja oczywiście zaprzecza, by ktokolwiek w ich szeregach miał pilnować jednego konkretnego człowieka i jego domu. Rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak zapewnia, że wzmożona kontrola uli Mickiewicza i Potockiej na Żoliborzu wynikają z częstych incydentów w tej okolicy. Jak jednak wynika z dokumentacji (raportów mundurowych) owe "incydenty" to np. grupka kręcących się w okolicy osób, kobieta wywieszająca plakat na płocie czy mężczyzna przerzucający dyktę przez ogrodzenie.

Rola naszej formacji definiuje się w zapewnieniu porządku i bezpieczeństwa publicznego wobec wszystkich obywateli, również tych zamieszkałych m.in. na ulicach Mickiewicza/Potocka, jak i ich bliskim sąsiedztwie - zapewnia. - Wszelkie działania są podejmowane w związku z łamaniem w tamtej okolicy norm prawnych - dodaje.

Policjanci to niejedyna ochrona, na jaką może liczyć Jarosław Kaczyński. Przypomnijmy, w ostatnim roku na ten cel PiS zapłaciło prywatnej firmie prawie 20 milionów złotych!

Przeczytaj więcej
Komentarze