18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Prawa ręka prezesa klepie biedę

Polityk PiS narzeka na niskie zarobki. "Żona odkłada"

Wojciech Kozicki
08.12.2019  15:14
Za niskie zarobki polityków? Biedny wiceprezes nie ma na remont
Za niskie zarobki polityków? Biedny wiceprezes nie ma na remont Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Zarobki polityków w Polsce to dla przeciętnego obywatela nierealne pieniądze. Jednak parlamentarzyści uważają, że to stanowczo za mało i za 10 tys. złotych miesięcznie ledwo wiążą koniec z końcem. Jak żyć? Gdy będziecie to czytać, możecie usłyszeć dziwny dźwięk. Spokojnie, to tylko bieda piszczy…

Polscy politycy przeżywają dramat i horror, bo nie mają pieniędzy na życie w luksusach. Kilka lat temu Elżbieta Bieńkowska lamanetowała, że 6 tys. to zarabia chyba tylko złodziej, ale na szczęście dostała posadę w Unii Europejskiej i ma za co żyć. Radosław Sikorski jest tak biedny, że złożył podanie o dofinansowanie remontu swojego luksusowego dworku z pieniędzy podatników! Nie mamy mu więc za złe, że jadł w drogich restauracjach na koszt wyborców i uznał to za „obowiązek ministra”.

Serca nam pękło, gdy Jarosław Kaczyński obniżył pensje posłów i senatorów, a Jan Rulewski nie mógł spełnić swojego marzenia. Biedaczek, nie jest w stanie już odbyć luksusowej podróży do Chin!

Adam Lipiński z PiS nie ma na remont

Teraz bieda zajrzała w oczy „trzeciego bliźniaka”. Wiceprezes PiS Adam Lipiński wziął kredyt i kupił nowy dom za ok. 600 tys. złotych (jeszcze 150 tys. do spłacenia). W wywiadzie dla „Super Expressu” wyznał, że nie stać go na remont za marne 10 tys. złotych ministerialnej pensji. Nie ma nawet kasy, żeby kupić półki na książki! Wyjawił, że ma na koncie tylko 8 tys. złotych.

Pierwsze piętro to stan surowy, nie stać nas na to. Same schody kosztują 8 tysięcy! Chcemy zrobić półki na książki na pierwszym piętrze, ale brak środków – rozpacza Lipiński oprowadzając reporterów „Super Expressu” po domu.

Chociaż Lipiński nie powiedział otwarcie, że stara się oszczędzać, to przyznał, że nie pali już papierosów, nie pije wódki (tylko wino) i nie je schabowych. Nie ukrywa też, że się odchudza. W domu ma również analogowy telefon starego typu i nieco archaiczy telewizor.

Natura również jest przeciwko niemu, bo atakują go kuny i krety. Polityk znajduje jednak środki na dokarmianie kotów, które odwiedzają jego posesję. Zapunktował tym samym u prezesa?

Przeczytaj więcej
Komentarze