18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

źle, ale dobrze

Kaczyński w odstawkę. CHOĆ PIS ROŚNIE, WŁADZA W RĘKACH OPOZYCJI

Emilia Waszczuk
09.05.2022  11:24
Poparcie PiS rośnie, ale i tak nie mają czym się cieszyć
Poparcie PiS rośnie, ale i tak nie mają czym się cieszyć Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Za chwilę wybory i zmiana władzy? Wedle najnowszego sondażu United Survey, poparcie dla PiS mocno urosło, ale rządy i tak przejmie w Polsce zjednoczona opozycja.

Chodzą słuchy, że PiS szykuje się do przedterminowych wyborów. Jeśli konflikt ze Zbigniewem Ziobro doprowadzi do nieprzyjęcia projektu ustawy o likwidacji Izby Dyscyplinarnej, Zjednoczona Prawica ma się rozpaść, a Polacy pójdą do urn. Sprawa ma się rozstrzygnąć już w najbliższych dniach.

Wybory musiałyby się odbyć jak najszybciej, z prostego powodu. Notowania PiS rosną, a według prognoz niedługo zaczną mocno spadać. Szanse na wygraną są dziś największe możliwe, choć większości Prawo i Sprawiedliwość już raczej nie zbuduje. Jeśli jednak przegrywać, to w miarę z twarzą.

PiS rośnie, ale oddaje władzę

Najnowszy sondaż United Surveys potwierdza obie te tezy. Poparcie dla PiS rośnie, jednak nadal jest zbyt niskie, by zdobyć większość. Zwycięstwo jest więc w tym przypadku dość gorzkie. Pracownia United Surveys w badaniu dla RMF i DGP sprawdziła trzy różne scenariusze wyborów parlamentarnych. Pierwszy to jedna wspólna lista opozycji, drugi - dwie listy. W trzecim wariancie każde ugrupowanie startowałoby w wyborach samodzielnie. W każdym z tych scenariuszy PiS wygrywa z dość wysokim, blisko 40-procentowym poparciem.

Zobacz także

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w przyszłą niedzielę, a poszczególne partie startowały z oddzielnych list, Prawo i Sprawiedliwość zdobyłoby poparcie aż 37,8 proc. obywateli. To wzrost o aż 3,2 pkt proc. względem poprzedniego badania i 223 mandaty w Sejmie. Za mało, by zdobyć większość.

Koalicja Obywatelska otrzymałaby w takim wariancie 24,9 procent głosów (+1,7 pkt proc), co przekłada się na 140 mandatów. Na Polskę 2050 Szymona Hołowni głos deklaruje oddać 9 procent obywateli (-2,1 pkt proc.), co oznacza spadek z podium - przegania ich Lewica. Na Lewicę głosować chce 10,2 proc wyborców (+3,3 pkt proc), co daje im 45 mandatów. Polska 2050 może liczyć na 37 miejsc w Sejmie.

Na miejsce w Sejmie może też liczyć PSL-Koalicja Polska z poparciem 5,4 proc. głosów (+0,6 pkt) i 14 mandatami. Co z Konfederacją? Prorosyjskość chyba nie popłaca, bo spadają poza próg wyborczy. Gdyby przy takich wynikach opozycja zjednoczyła się po wyborach, zdobyłaby w sumie 236 miejsc w parlamencie, a więc większość.

Wspólne listy na korzyść opozycji?

United Surveys sprawdziło też wariant dwóch list opozycji. W takim wypadku Zjednoczona Prawica dostałaby głosy 37,6 proc. obywateli, KO i Lewica 33,1 proc., Polska 2050 i PSL 14,3 proc., a Konfederacja 6. Prawo i Sprawiedliwość miałoby więc w Sejmie 203 posłów, KO+Lewica 177, a Polska 2050 i PSL 65. Konfederacja zasiadłaby w Sejmie z 15 posłami. Zjednoczona opozycja (bez Konfederacji oczywiście) zdobyłaby zdecydowaną większość z wynikiem w sumie 242 mandatów.

Opozycja przejęłaby władzę także startując z jedną wspólną listą. W takim przypadku Zjednoczona Prawica zdobyłaby poparcie aż 39,7 proc. obywateli (217 mandatów), opozycja (KO, Lewica, Polska 2050 i PSL) 42,4 proc. (234 mandaty), a Konfederacja 7,2 proc. (9 mandatów).