18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kochamy kryzys?

W Polsce coraz drożej, zimniej i nieznośniej, a poparcie PiS rośnie

26.09.2022  11:23
Poparcie dla piS rośnie mimo kryzysu
Poparcie dla piS rośnie mimo kryzysu Fot: Maciej Witkowski/REPORTER

Polacy wierzą, że coraz marniejsze perspektywy i drożyzna to wina Rosji i Tuska? Ponad 30 procent obywateli ani myśli oskarżać o to partii rządzącej. Notowania PiS rosną wraz z pogłębianiem się kryzysu!

Drożyzna postępuje, inflacja ciągle rośnie, w perspektywie mamy gigantyczne podwyżki rachunków, coraz częściej mówi się o brakach energii elektrycznej czy gazu, słowem - żyje się coraz gorzej, a perspektywy są marne. Rząd jak na razie nie znalazł na to wszystko innej recepty, niż przekonywanie, że kryzys to wina Rosji i Tuska, i zdaje się, że wcale szukać nie musi. Choć jest coraz gorzej, notowania partii rządzącej ROSNĄ! Najnowszy sondaż może wprawić w osłupienie krytyków Prawa i Sprawiedliwości oraz rządu Mateusza Morawieckiego.

Poparcie dla PiS rośnie

Jakie wyniki otrzymujemy w badaniu przeprowadzonym przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski? Cóż, poparcie dla PiS znowu rośnie. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższy weekend, partia Jarosława Kaczyńskiego by je wygrała. Chce na nich głosować aż 34,1 procent badanych, co oznacza wzrost poparcia o 1,2 pkt proc. względem ostatniego sondażu.

Poparcie urosło też Koalicji Obywatelskiej, jednak mniej - zaledwie o 0,2 pkt. Ugrupowanie jest daleko w tyle za liderami i może liczyć na głosy 26,4 procent obywateli. Podium zamyka Polska 2050 Szymona Hołowni, która wyborców traci - ubył jej jeden punkt procentowy i dziś zawierza im 11,9 proc. badanych.

W Sejmie znalazłoby się też całkiem sporo miejsca dla posłanek i posłów Lewicy, na którą głosować chce 9,2 proc. Polaków. Partia notuje spory wzrost poparcia - w ostatnim badaniu mogli liczyć na głosy 8,6 proc. ankietowanych. Na Konfederację głosować chce 6 procent Polaków, zaś na PSL-Koalicję Polską równo 5 procent. Oznacza to, że ugrupowanie fartem wślizguje się do Sejmu, ledwo sięgając progu wyborczego.

PiS wygrywa, ale rządzić nie będzie?

I choć poparcie dla PIS znów urosło, co oczywiście jest dla Jarosława Kaczyńskiego wielkim powodem do radości, to polityk ciągle ma się też czym martwić. 34 procent głosów to zdecydowanie za mało, by zdobyć sejmową większość i rządzić przez kolejną kadencję. Jak wyliczył profesor Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prawu i Sprawiedliwości przypadłyby w Sejmie dokładnie 194 mandaty - o 37 za mało. Nawet koalicja z Konfederacją nie da im władzy - ta mogłaby obsadzić w parlamencie zaledwie 17 krzeseł.

Z drugiej strony stoi zaś calutka opozycja, która pojedynczo nie ma żadnych szans na rządzenie, ale zjednoczona może odebrać PiS władzę. Nawet, jeśli KO, Polska 2050, Lewica i PSL wystartują w wyborach z osobnych list, zjednoczone w Sejmie mają zdecydowaną większość. W badaniu Wirtualnej Polski jest to aż 247 mandatów! (KO 145, Polska 2050 - 54, Lewica 37, PSL-Koalicja Polska 11).