18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

przerażające

Przeciwnik Trzaskowskiego w furii: "to się spali ku....stwo"

03.07.2020  17:54
Przeciwnik Trzaskowskiego w furii: "to się spali ku....stwo"
Przeciwnik Trzaskowskiego w furii: "to się spali ku....stwo" Fot: Wojtek Laski/East News

Szokujące zachowanie mężczyzny w miejscowości Stare Budy. Próbował zerwać baner Rafała Trzaskowskiego, groził sąsiadce podpaleniem domu. Został zatrzymany.

Dzielenie społeczeństwa na lepszy i gorszy sort, przyzwolenie na agresję i ciągła nagonka na Rafała Trzaskowskiego przynoszą skutki? W miejscowości Stare Budy doszło do szokującego incydentu. Jego główny (anty)bohater tłumaczył później, że nie wytrzymał po ciągłym napływie złych informacji o kandydacie KO na prezydenta...

Ale od początku. Do sieci trafiło nagranie z miejscowości Stare Budy. Na nim widzimy mężczyznę zatrzymującego auto przed jednym z domów. Wzburzony wybiega na ulicę i zrywa baner Rafała Trzaskowskiego. Gdy właścicielka posesji protestuje, zaczynają się przekleństwa i groźby.

"To się spali"

Mężczyzna nie zamierzał odpuścić. Po upomnieniu przez właścicielkę domu wpadł w szał.

Trzaskowski?! U mnie na Starych Budach? Wypier**lać! Do Warszawy! Wypier*laj!

- krzyczał do niej, po czym rzucił się do ogrodzenia.

Jeszcze raz go tu zobaczę... - odgrażał się. - Nie Trzaskowski, złodziej pie**olony! Dzieci będziesz pedaliła? Dzieci będziesz pedaliła? Twoje dzieci będą pedały

- kontynuował swój nienawistny atak.

To się spali! To się spali ku**stwo - krzyczał, wskazując na dom.

Wina TVP?

Zanim film obiegł internet, agresywny mężczyzna i kobieta go nagrywająca mieli ze sobą rozmawiać i się pogodzić. Katarzyna Baumiller złożyła w tej sprawie oświadczenie na łamach WP.pl, w którym pisze o fali hejtu i apeluje, by nie atakować mieszkańca miejscowości Stare Budy.

Wszyscy się różnimy - także co do poglądów i co do sposobu ich wyrażania. Niezależnie od tych różnic i niezależnie od miejsca, w którym mieszkamy - czy na północy, czy południu, czy w dużym mieście, czy na spokojnej wsi - musimy wspólnie znaleźć sposób na zgodne życie obok siebie - napisała.

Z kobietą rozmawiał już Rafał Trzaskowski. Polityk przyznał, że imponuje mu postawa kobiety, ale zachowanie mężczyzny jest bulwersujące. Wyjaśnił też powody jego agresji.

Rozmawiałem z panią, która padła ofiarą tego incydentu i bardzo mi imponuje jej postawa, dlatego, że pani postanowiła porozmawiać z tą osobą, która zrywała te plakaty. Ta osoba była niesłychanie wzbudzona. Wzbudzona kłamstwami telewizji publicznej. Ten człowiek przeprosił tę panią. Mówił, że rzeczywiście nerwy miał zszargane, prawdopodobnie oglądaniem tych wszystkich kłamstw i manipulacji - powiedział. - trzeba przestać słuchać telewizji, która przez cały czas manipuluje - dodał.

Zaapelował też o reakcję do prezydenta Andrzeja Dudy. Jak na razie bez odzewu.

Mężczyzna zatrzymany

Po upublicznieniu nagrania w sieci, sprawą zajęła się policja. Po ustaleniu, o które Stare Budy chodzi (w woj. mazowieckim są trzy miejscowości o tej nazwie) udali się do powiatu wyszkowskiego. Mężczyzna z nagrania został odnaleziony i zatrzymany przez mundurowych. W sprawie została powiadomiona także prokuratura.

Wyszkowska policja wszczęła z urzędu postępowanie pod kątem gróźb karalnych, które 46-latek kierował do kobiety. Chodzi o przestępstwo z art. 119 Kodeksu karnego, który mówi, że "kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób, lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

- przekazał PAP rzecznik policji w Wyszkowie.

Przeczytaj więcej
Komentarze