18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Pomocna dłoń

Rafał Trzaskowski wyciągnął z aresztu osobę, która groziła mu śmiercią

17.06.2020  20:33
Rafał Trzaskowski wyciągnął z aresztu osobę, która groziła mu śmiercią
Rafał Trzaskowski wyciągnął z aresztu osobę, która groziła mu śmiercią Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Rafał Trzaskowski wyciągnął pomocną dłoń do mężczyzny, który bezpośrednio groził mu śmiercią. Hejter okazał się człowiekiem ciężko chorym, pobyt w areszcie dodatkowo dewastował jego zdrowie. 

Rafał Trzaskowski wyciągnął z aresztu człowieka, który groził mu śmiercią. Na początku czerwca mężczyzna z Poznania w tempie ekspresowym trafił do aresztu po tym, jak wystosował groźby wobec kandydata na prezydenta. Okazało się, że hejter jest bardzo chory.

Jak donosi "Gazeta Wyborcza" na wniosek Rafała Trzaskowskiego mężczyzna, który mu groził, wyszedł na wolność. Tomasz, bo tak ma na imię były osadzony, od lat choruje na pląsawicę Huntingtona. Jest to poważna dolegliwość, która wpływa zarówno na zdrowie psychiczne, jak i na kondycję fizyczną. 

Rafał Trzaskowski wycofał zarzuty 

Pląsawica Huntingtona objawia się przede wszystkim drżeniem rąk i nóg, niekontrolowanymi ruchami pląsawicznymi ciała, a także zaburzeniami pamięci, otępieniem, drażliwością czy lękami. Dodatkowo mężczyzna, który groził Trzaskowskiemu cierpiał na padaczkę, astmę, jaskrę, a ponadto ma problemy z płucami i stawami. Na co dzień potrzebuje pomocy nawet przy prostych czynnościach.

O groźbach wobec Trzaskowskiego rozpisaliśmy się w artykule z początku czerwca. Kandydat na prezydenta mocno się zaniepokoił i sam wnioskował o ściganie osoby, która mu grozi śmiercią.

Dostaliśmy lakoniczną informację, że był telefon z pogróżkami. Od razu wzmocniliśmy ochronę prezydenta Trzaskowskiego, ale nie znaliśmy szczegółów. Nikt nam nie powiedział, kim jest sprawca i w jakim jest stanie

- tłumaczy "Gazecie Wyborczej" poseł Sławomir Nitras ze sztabu wyborczego Trzaskowskiego.

Kiedy jednak Rafał Trzaskowski dowiedział się o tym, kim jest mężczyzna osadzony w areszcie, postanowił działać. Dla pana Tomasza pobyt w areszcie był koszmarem. Jego dolegliwości każdego dnia się pogarszały.

W środę 16 czerwca, mężczyzna po dwóch tygodniach wyszedł wreszcie na wolność. Bezpośrednio przyczynił się do tego sam Trzaskowski.

Dowiedzieliśmy się, że działał pod wpływem dużych emocji, zainspirowany prawicowymi publikacjami, ale nie byłby w stanie zrobić nikomu krzywdy. Areszt zagrażał natomiast jego zdrowiu. Dlatego prezydent Trzaskowski wycofał wniosek o ściganie 

 tłumaczy "Wyborczej" Nitras.

Tym samym śledztwo zostało umorzone.

Przeczytaj więcej
Komentarze