18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

co tu się?

Rząd znów kpi z Polaków? Szokujące informacje

Emilia Waszczuk
24.11.2020  11:39
Pandemia koronawirusa odpuszcza, czy rząd nas podpuszcza?
Pandemia koronawirusa odpuszcza, czy rząd nas podpuszcza? Fot: Grabowski Foto/Shutterstock

Poważne błędy w pracy GIS i dziwne raporty Ministerstwa Zdrowia. Polska wygrywa z pandemią, czy rząd znów manipuluje danymi?

Czy to zamierzone działanie, czy może seria niefortunnych zdarzeń? Po dniu, gdy odnotowaliśmy najwyższy dzienny przyrost zakażeń koronawirusem SARS-COV-2 (ponad 27 tys. przypadków), nagle drastycznie zaczęła spadać liczba wykonywanych testów. Wraz z nimi zaczęła spadać też oczywiście liczba nowych zakażeń - wszak nie można stwierdzić choroby, jeśli nie przeprowadziło się badania na pacjencie.

W poniedziałek Główny Inspektorat Sanitarny przyznał się do ogromnych błędów - zgubili aż 22 tysiące zakażeń koronawirusem. Teraz jednak się one odnalazły i zostały we wtorek dopisane do raportu, dając jednego dnia ponad 32 tys. nowych przypadków. W tym wszystkim zastanawia jednak nie bałagan w rządzie i sanepidzie, a najnowsze, dobowe dane.

Rząd kpi z Polaków? Dramatycznie mało testów

Przez weekend w Polsce wykonano drastycznie mało testów na koronawirusa, więc i diagnozy pospadały. Zwykle jednak kolejne dni tygodnia dają spory przyrost badań i tym samym zakażeń, ale nie tym razem.

We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 10 139 nowych przypadkach, wykrytych w ciągu ostatniej doby. Problem w tym, że zrobiono zaledwie 33,7 tysięcy testów! Oznacza to, że koronawirusa potwierdzono u aż co trzeciego badanego! Jednocześnie lokalne stacje sanitarne przestały od dziś publikować dane o zakażeniach w poszczególnych powiatach - znają je jedynie Ministerstwo Zdrowia i GIS. 

Pandemia odpuszcza w Polsce?

Tymczasem lekarze sami przyznają - Polacy choć chorzy, nie chcą poddawać się badaniom, bo boją się kwarantanny i utraty pracy. Problem jest też z sanepidem, który zupełnie przestał śledzić i wykrywać potencjalnych zakażonych. Kolejna sprawa, to zapchane, niewydolne szpitale, w których brakuje rąk do pracy i sprzętu.

Czy faktycznie wygrywamy więc z pandemią? Od soboty uwolniony ma zostać handel, wróci sprzedaż stacjonarna w galeriach handlowych czy sklepach meblowych. Wierzycie, że Polacy zrezygnują z przedświątecznych zakupów i zastosują się do obostrzeń? Jak na razie reżimu sanitarnego nigdzie nie widać, więc istnieją co do tego poważne wątpliwości.

Przeczytaj więcej
Komentarze