18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

przeprosi?

SZALEŃCZY RAJD WITEK PRZEZ MIASTO! Nie tylko Tusk łamie prawo

Emilia Waszczuk
25.11.2021  10:13
Elżbieta Witek urządziła sobie rajd przez miasto. Nie tylko Donald Tusk łamie przepisy
Elżbieta Witek urządziła sobie rajd przez miasto. Nie tylko Donald Tusk łamie przepisy Fot: NewsLubuski/East News, paparazzza/Shutterstock

Donald Tusk złamał prawo drogowe, a politycy PiS pozazdrościli mu i tez chcieli poczuć dreszczyk adrenalinki? Elżbieta Witek idzie w ślady byłego premiera. Została przyłapana na gorącym uczynku.

Marszałek Elżbieta Witek nie świeci przykładem. Dopiero co politycy PiS haniebnym nazywali występek Donalda Tuska, a sami już kilka dni później pokazują, jak się łamie zasady ruchu drogowego. Tym razem przyłapana została marszałkini Sejmu. A to nie pierwszy taki przypadek w partii rządzącej.

W ostatnią sobotę Donald Tusk został zatrzymany przez policję i ukarany mandatem oraz punktami karnymi za przekroczenie prędkości. Były premier stracił też prawo jazdy na trzy miesiące. Gdy informacja o tym obiegła Polskę, przyznał, że popełnił błąd i nie zamierza szukać wymówek. Stało się, teraz płaci za to karę.

Elżbieta Witek gna przez miasto na czerwony

Czy za szaleńczą jazdę przeprosi Elżbieta Witek? Dziennikarze "Faktu" przyłapali polityczkę PiS na tym, jak we wtorek wieczorem mknęła ulicami Warszawy z szaloną prędkością. Jej szofer (jechała oczywiście rządową limuzyną) mknął o 40 km/h za szybko, w dodatku przejechał skrzyżowanie ulic na czerwonym świetle.

Za takie przewinienia kierowca powinien otrzymać mandat w wysokości 300-400 złotych i sześć punktów karnych. Ale nie otrzymał. "Fakt" wystosował jednak zapytanie do Elżbiety Witek, czy pouczyła swego kierowcę, czy może jednak jemu i jej, i innym politykom PiS oraz ich szoferom, prawo łamać można?

Politycy PiS łamią prawo drogowe

Politycy PiS nie raz pokazali, że prawo drogowe ich akurat nie dotyczy. Wożą się limuzynami rządowymi, a ich kierowcy notorycznie łamią przepisy. Po tym, jak prędkość przekroczył Donald Tusk, szef MSWiA publicznie głosił, że były premier dokonał rzeczy haniebnej. Chwilę później sam pędził w terenie zabudowanym 90 km/h.

Nie tylko Kamiński belki we własnym oku nie widzi. Na rajdach z zawrotną prędkością przyłapani byli już między innymi były szef MON Antoniego Macierewicz, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i sam Jarosław Kaczyński!

Czytaj także
Przeczytaj więcej