Mecze, cygara i dziwne decyzje

Ujawnili jak Schetyna prowadził kampanię. Szok w sztabie wyborczym

21.10.2019  16:57
Schetyna po wyborach pogrążony - to on odpowiada za tragiczne wyniki Koalicji Obywatelskiej?
Schetyna po wyborach pogrążony - to on odpowiada za tragiczne wyniki Koalicji Obywatelskiej? Fot: Jacek Dominski/REPORTER/East News

Wyniki wyborów to dla niektórych polityków wyrok i zesłanie w niebyt. Grzegorz Schetyna może skończyć gorzej i za jego grzeszki czeka go polityczne piekło. Koalicja Obywatelska została znokautowana przez PiS jak Godlewska na Fame MMA, a  wszystkiemu prawdopodobnie winny jest właśnie Schetyna. Na jaw wychodzą szokujące informacje.

Koalicja Obywatelska poległa, chociaż na czele sztabu stał charyzmatyczny Krzysztof Brejza. Obiecywał wyborcom energię i ciężką pracę, ale to wszystko na nic. Grzegorz Schetyna tymczasem mówił o najważniejszych wyborach po 1989 roku. Zapowiadał nową jakość, polityczną potęgę, jedność opozycji, wybitnych fachowców. Na obietnicach się skończyło.

Sztab wyborczy Koalicji Obywatelskiej

Jak ujawnia „Wyborcza”, Brejza ze swoimi współpracownikami urzędował na czwartym piętrze kamienicy przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Okazuje się, że prowadzili kampanię jedynie teoretycznie, bo kluczowe decyzje zapadały piętro wyżej w gabinecie Grzegorza Schetyny

Kiedyś był tu gabinet Juliana Tuwima. Na 30 m kw. dwie skórzane sofy, ława, biurko, stół do narad, wielki telewizor. W powietrzu woń cygar. Przewodniczący z wianuszkiem najbliższych ogląda mecze. – Aha, koniecznie napiszcie, że portret Schetyny tam nie wisi – powiedział „Wyborczej” informator.

Chociaż oficjalnie za kampanię odpowiadał Brejza, to na piątym piętrze partyjne szychy gościły u Schetyny i przejmowały kontrolę. Podobno Schetyna miał być ostrzegany, że stawiając na starych i przegranych działaczy, pociągnie Koalicję Obywatelską na dno, ale nie posłuchał.

Brejza widział, że sztab jest udawany, a on sam malowany. Bez władzy wykonawczej, bez pieniędzy. Żeby było jasne, on bardzo chciał pracować, ale V piętro nie pozwoliło – zdradził „Wyborczej” współpracownik Brejzy.

Ich strona na FB była martwa, a koalicja z partią, która ma w nazwie słowo „nowoczesność”, nie miała prawa być tak nienowoczesna. Koalicja miała niezłą stronę z kandydatami, ale nie potrafiła ludzi na nią doprowadzić. Sztab nie wykorzystał mediów społecznościowych. A to jeden z najtańszych sposobów przekonywania młodych – mówią eksperci w rozmowie z „Wyborczą”.

„Wyborcza” zwraca uwagę, że kilka różnych haseł wyborczych wprowadziło dezorientację wśród wyborców. Sztab nie był też zainteresowany wsparciem ludzi z pomysłami,a Schetyna z niewiadomego powodu odrzucił gotowe i spójne strategie na kampanię.

Schetyna po wyborach

Schetyna nadal robi dobrą minę do złej gry i chyba wciąż ma nadzieję, że pozostanie liderem partii. Opublikował nawet list do wyborców, w którym apeluje, by nie oceniać źle wyników wyborów. Oczywiście o porażkę obwinia PiS i stwierdził, że kampania nie była całkiem demokratyczna.

Przeczytaj więcej
Komentarze