Posłowie zwariowali!

Awantura w Sejmie trwała całą noc. PiS przewalcował "bubel"

20.12.2019  07:58
Awantura w Sejmie trwała całą noc. PiS przewalcował "bubel"
Awantura w Sejmie trwała całą noc. PiS przewalcował "bubel" Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

W nocy z czwartku na piątek debatowano w Sejmie nad ustawą dyscyplinującą sędziów. Debatowano, to małe słowo - na Wiejskiej doszło do potężnej awantury, a dosłownie zakończyli pracę przed godziną 6 rano!

Pisowskie, chore standardy - grzmią oburzeni posłowie opozycji. Politycy w Sejmie spędzili calutką noc - ich prace zakończyły się po godzinie 5 rano. Żaden z nich nie ma szans się teraz wyspać - o godzinie 9 znów muszą być w pracy.

Co działo się w Sejmie w tak chorych godzinach? Ustawa dyscyplinująca sędziów, nazywana "ustawą kagańcową". Zmiany prawa proponowane przez PiS oburzają opozycję (która notabene zawiodła na całej linii, częściowo nie pojawiając się w Sejmie i tracąc wyjątkową możliwość jej zablokowania), obywateli (tych, których jakkolwiek interesuje wolność i to, co dzieje się w kraju) i świat.

Część sędziów wspólnie z politykami chce zdestabilizować, to co jest podstawą państwa, czyli praworządność

- grzmiał w Sejmie nie poseł opozycji, a autor kontrowersyjnej ustawy (która przewiduje między innymi karanie sędziów, którzy nie chcą się upolitycznić i pracować pod dyktando PiS, tylko działać zgodnie z konstytucją i prawem unijnym) - Sebastian Kaleta.

W opozycji do niego stanął między innymi Robert Kropiwnicki z PO, grzmiąc:

Ta ustawa PiS to jest zwykły gniot! Niszczycie niezależność polskiego sądu! Chcecie wydawać polecenia sędziom! - mówił w sali plenarnej.

PiS jak walec

Projekt szybciutko przepchnięto do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, a tam było już tylko gorzej. Między godziną 4.15 a 5.15 komisja głosowała aż 105 razy, odrzucając wszystkie poprawki opozycji, a przyjmując poprawki PiS. Opozycja alarmuje teraz: PiS znowu łamie prawo, a ich system pracy jest wręcz oburzający.

Posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości trwa dziewiątą godzinę. PiS ukrywa poprawki przed posłami opozycji. Wszelkie procedury złamane. Biuro Analiz Sejmowych ma godzinę na przejrzenie kilkuset poprawek. O 4:20 wznowienie obrad i głosowanie

- pisała na Twitterze Urszula Zielińska.

Co gorsza, jedna z posłanek opozycji zarejestrowała moment, w którym polityczka z PiS namawiała, by w ogóle nie udostępniać opozycji dokumentów: Nie dawaj tamtym! - słyszymy na nagraniu.

Cyrk na Komisji Sprawiedliwości. Zero dyskusji, pisowski walec jedzie z prędkością pendolino

- alarmował Krzysztof Śmiszek.

Szef komisji wprowadził kompletny bałagan, proceduje wbrew prawu i logice. Sam się gubi. Ale jest genialną egzemplifikacją tego, jak wygląda tworzenie prawa przez PiS

- skarży się Barbara Nowacka.

Przeczytaj więcej
Komentarze