18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ręka rękę myje

Skrajna prawica dostała od rządu MILIONY z naszych podatków

23.09.2022  13:45
Narodowcy otrzymali wsparcie od Mateusza Morawieckiego i Piotra Glińskiego
Narodowcy otrzymali wsparcie od Mateusza Morawieckiego i Piotra Glińskiego Fot: WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER

Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, rząd przez lata wspierał milionami z budżetu organizacje skrajnie prawicowe. Pieniądze poszły na „patriotyzm” oraz budowanie struktur. Chodziło głównie o zdobycie elektoratu.

Nie jest jasne, dlaczego istnieją jeszcze organizacje narodowe w pełni ukształtowanych krajach europejskich. W państwie, w którym znakomita większość to jeden, pełniący kontrolę naród, jedynym celem ich działania może być podkręcanie negatywnych nastrojów i uciskanie mniejszości pod płaszczykiem „obrony wartości” (które obrony nie potrzebują). Zwłaszcza teraz, gdy mniejszość ukraińska potrzebuje solidarnej pomocy Polaków, działanie organizacji nacjonalistycznych powinno być niwelowane. Zwłaszcza takich, które utożsamiają patriotyzm nie z działaniem na korzyść narodu, ale z forsowaniem nacjonalizmu za wszelką cenę.

Nie spodziewajmy się jednak nadmiaru logiki ze strony rządzących. Nie powinno więc dziwić, że organizacja, która twierdzi, że przez napływ Ukraińców, przestajemy być „Polską piastowską”, otrzymała miliony z naszych podatków.

Wsparcie dla Młodzieży Wszechpolskiej

W lipcu 2020 roku powstał Fundusz Narodowy z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Piotra Glińskiego. Służyć ma on do udzielania dotacji organizacjom pozarządowym, które zaangażowane są w ochronę „dziedzictwa polskiego ruchu narodowego”. Celem takiego działania miało być zdobycie sympatii narodowców i przejęcie części elektoratu skrajnej prawicy.

Mała i nieznana organizacja z Wielkopolski o nazwie Stowarzyszenie im. Przemysła II (SiPII), za która stoi Młodzież Wszechpolska, otrzymała od premiera i z Funduszu Patriotycznego 3,5 mln złotych. Ta kwota pokryła koszty zakupu nieruchomości w Warszawie, gdzie urządzono „Kuźnię”, służącą do kształcenia kolejnych brunatnych ludzików. W lokalu organizacji odbywają się spotkania Wszechpolaków oraz Ruchu Narodowego. Miliony z polskich podatków nie poszły więc na jakąś społeczną działalność organizacji, lecz na budowanie wewnętrznych struktur.

Wiedzieli wcześniej niż premier

Ponadto owo Stowarzyszenie, jak wynika z umowy na pierwszy grant, wiedziało, że kilka miesięcy później otrzyma dodatkowe 2 mln zł. Wirtualna Polska spytała władze SiPII skąd miała informacje o dotacji kilka miesięcy przed podjęciem decyzji przez premiera – dziennikarze nie otrzymali jednak żadnej odpowiedzi.

Po zapytaniu o cel dotacji (która poszła z rezerwy budżetowej), doczekali się jednak informacji od Kancelarii Premiera:

Otwarcie Kuźni pozytywnie wpłynie na rozwój i wychowanie młodego pokolenia ze szczególnym uwzględnieniem wartości patriotycznych. Stowarzyszenie, jako organizacja pożytku publicznego, nie miało możliwości zrealizowania tego społecznie użytecznego przedsięwzięcia bez wsparcia ze środków publicznych

- napisała Kancelaria.

Otwarcie „Kuźni” poparło również Ordo Iuris i kilkadziesiąt innych organizacji. Lokal otwarty został w czerwcu. Od tego czasu odbywały się tam wykłady – m.in. Jerzego Kwaśniewskiego (prezesa Ordo Iuris) i Marka Jurka, byłego wiceprezesa PiS.

Z nostalgią wspominają getta ławkowe?

Jan Dalc oraz Mateusz Marzoch, wiceprezesi MW, którzy stoją za Stowarzyszeniem, z dumą odwołują się do tradycji przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej. Warto przypomnieć, że przed wojną MW przyczyniła się do wprowadzenia na uczelniach gett ławkowych dla Żydów i wspierała akcję pod hasłem „nie kupuj u Żyda”.

Współcześnie Wszechpolacy nie wstydzą się tych wartości i najwyraźniej próbują przebić swych dawnych idoli – podmienili jedynie Żydów na osoby LGBT+. W ostatnich latach szczyli się atakami na osoby homoseksualne, m.in. po zakończonych Marszach Równości. MW jest też antyunijna i uważa, że przez Ukraińców przestaniemy być „państwem narodowym”. Z organizacji wywodzą się choćby Krzysztof Bosak czy Robert Winnicki.

Miliony dla Marszu Niepodległości

Wielkie pieniądze otrzymał również Robert Bąkiewicz i jego ludzie, którzy organizują coroczny Marsz Niepodległości w Warszawie. To łącznie 3,88 mln zł dotacji z Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej oraz Narodowego Instytutu Wolności. Inni, bardziej skrajni narodowcy zarzucali wówczas Bąkiewiczowi, że „sprzedał się PiS”.

Obecnie wsparcie dla takich organizacji zdaje się sprzeczne z proukraińską polityką PiS-u. Nie jest więc jasne, dlaczego partia rządząca wciąż idzie ręka w rękę z narodowcami, zamiast zmienić swoją politykę.