18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nowe informacje

Strzały w Sejmie. "Nie potrafi posługiwać się bronią"

Wojciech Kozicki
01.02.2021  18:37
Sejm i wypadek przy czyszczeniu broni? Straż Marszałkowska zagrożeniem dla samej siebie?
Sejm i wypadek przy czyszczeniu broni? Straż Marszałkowska zagrożeniem dla samej siebie? Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Strzały w Sejmie padły w niedzielę, a w mediach wciąż niesie się echo wystrzału. Jak do tego doszło, że funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej się postrzelił? Pojawiły się pierwsze wyjaśnienia i komentarze. Czy bezpieczeństwo polskich polityków wisi na włosku?

W niedzielę 31 stycznia w Sejmie padł strzał. To jednak nie zamach, a po prostu…funkcjonariusz gapa? Członek Straży Marszałkowskiej miał podobno postrzelić się w nogę podczas czyszczenia broni i trafił do szpitala. Centrum Informacyjne Sejmu podaje, że niekontrolowany wystrzał nikomu nie zagrażał. Nie wiadomo wciąż jaki jest stan zdrowia funkcjonariusza.

Strzały w Sejmie. Nowe informacje i komentarze

Jak ujawnia Interia, trwa w tej sprawie śledztwo, które badają policja, prokuratura oraz kierownictwo Straży Marszałkowskiej. Jak na razie wiadomo, że człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo polityków postrzelił się podczas rozładowywania broni po służbie. Podano również, że funkcjonariusz służył wewnątrz kompleksu sejmowego i poruszał się po budynkach z naładowaną bronią. Były szef GROM generał Polko w rozmowie z portalem powiedział wprost – na takie wpadki profesjonaliści NIE MOGĄ sobie pozwolić. Czy konieczne są dodatkowe szkolenia?

Wśród młodych żołnierzy dosyć często się zdarza, że mają takie problemy, dlatego szkolenia trzeba prowadzić pod czujnym okiem dobrych instruktorów. Rozumiem poborowego, kogoś młodego, ale nie kogoś, kto zajmuje się ochroną parlamentarzystów. Z tego, co widać, stwarza większe zagrożenie dla siebie i otoczenia niż ludzi, którym ma zapewnić bezpieczeństwo – powiedział generał Polko. (Interia.pl)

W sprawie głos zabrał również były szef BOR gen. Andrzej Pawlikowski. Powiedział, że z niekontrolowanymi wystrzałami w służbach było wiele wypadków. Tego nieszczęśnika mogła jednak zgubić rutyna i pewnie nie sprawdził, czy nabój znajduje się w komorze (co jest zabronione).

Jeśli ten funkcjonariusz postrzelił się przy rozładowywaniu, może równie dobrze postrzelić każdego. W mojej ocenie wniosek jest jeden: nie potrafi się posługiwać bronią – skomentował sprawę anonimowy polityk. (Interia.pl)

Czytaj także
Przeczytaj więcej