18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Będzie ciekawie

Szymon Hołownia straszy wyborami. Miał sygnał!

10.06.2021  15:31
Szymon Hołownia straszy wyborami
Szymon Hołownia straszy wyborami Fot: Jan Graczynski/East News

Zdaniem Szymona Hołowni kłopoty w obozie Zjednoczonej Prawicy są znacznie większe, niż mogłoby się wydawać. Wewnętrzne konflikty i różnice zdań wkrótce mają doprowadzić do przeprowadzenia przyspieszonych wyborów. Co ciekawe, według przecieków mogą one odbyć się jeszcze w tym roku.

Od kilkunastu miesięcy PiS przeżywa kryzys, który stara się maskować różnego rodzaju obietnicami, programami, a ostatnio także znoszeniem pandemicznych obostrzeń. Prawda jest jednak taka, że do zgody w Zjednoczonej Prawicy prawdopodobnie nigdy nie dojdzie. Świetnie o tym wie Jarosław Kaczyński, który według doniesień dziennikarzy i anonimowych polityków opracował kilka planów awaryjnych.

Szymon Hołownia wie, kiedy wybory

Jak twierdzi Szymon Hołownia, jedną z opcji, które rozważa prezes PiS, jest zorganizowanie przyspieszonych wyborów. Miałyby one odbyć się już jesienią tego roku.

Wiemy, że Kaczyński, nie jest to tajemnicą, bo wiemy to z lokalnych struktur PiS-u, ale też z Nowogrodzkiej, poważnie rozważa wariant 10 października - ogłosił były gwiazdor TVN.

Lider Polski 2050 zapewnia, że jest przygotowany na wcześniejszy termin wyborów, a jego partia będzie mogła "wejść do walki z marszu". Jak przyznaje, najnowsze sondaże wskazują na bardzo dobry wynik jego ugrupowania.

Przecieki o wyborach to gra polityczna?

Przecieki w sprawie przyspieszonych wyborów mogą być elementem gry politycznej, której celem będzie zdyscyplinowanie niepokornych posłów. Mówi o tym między innymi "Rzeczpospolita" wskazując na trudny okres PiS spowodowany głosowaniami ws. odwołania wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, a także wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jeśli po Warszawie krąży plotka o wyborach 10 października, to znaczy, że problemy w Zjednoczonej Prawicy są większe, niż się wydaje. Przecież plotka to tradycyjna broń do dyscyplinowania posłów, zwłaszcza tych z tylnych rzędów - stwierdził w rozmowie z Polsat News Tomasz Siemoniak, jeden z liderów KO.

Część politycznych obserwatorów twierdzi, że ogłoszenie Nowego Ładu to tak naprawdę rozpoczęcie kampanii wyborczej. Wszystko będzie jednak zależało od sondażowych wyników oraz tego, jak zachowają się sejmowi koalicjanci.