amnezja ojca dyrektora

Rydzyk żali się i atakuje: PiS mi nic nie daje, to propaganda!

Emilia Waszczuk
12.09.2019  12:17
Rydzyk żali się i atakuje: PiS mi nic nie daje, to propaganda!
Rydzyk żali się i atakuje: PiS mi nic nie daje, to propaganda! Fot: ADAM GUZ/REPORTER

Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk żalił się na antenie Radia Maryja, jaki jest biedny. Przekonywał słuchaczy, że od PiS nic nie dostaje, a wszelkie informacje o pieniądzach od rządu, to propaganda.

Redemptorysta z Torunia po raz kolejny mówił o tym, co dla niego najcenniejsze. Zdawać by się mogło, że skoro jest duchownym, rozprawiał o wierze, Jezusie i boskim miłosierdziu. Ale nie, nic z tych rzeczy. Rozwodził się jak zawsze o pieniądzach.

Rydzyk dziękuje za datki

Poprowadził swoją własną audycję, w swoim własnym "Radiu Maryja" i przekonywał słuchaczy, że niemal wszystkie środki, jakie gromadzi, pochodzą od nich. Na antenie wymienił ostatnich, hojnych darczyńców, a ich nazwiska opatrzył stosownym komentarzem.

To słuchacze Radia Maryja i widzowie TV Trwam czynią tak. Pomagają nam, aby te media się utrzymały

- wyjaśnił.

Oznajmił swym wyznawcom, że co miesiąc potrzebuje aż 300 tysięcy złotych (!) na odnowienie koncesji i utrzymanie nadajników. Nawet nowy samochód transmisyjny musiał spłacić kredytem, a że na pożyczkę nie było go stać, musiał żebrać u swoich fanów o koperty.

"PiS mi nie daje", ekhm...

Tadeusz Rydzyk w swojej audycji odniósł się do namnażających się doniesień o finansowaniu go i jego działalności przez Prawo i Sprawiedliwość. Oznajmił słuchaczom, że nic od PiS nie dostaje, a ci, którzy zarzucają mu i rządowi wzajemną zależność, to kłamcy i złoczyńcy.

Oczywiście, będą propagandę siać nie wiadomo jaką, że PiS daje Rydzykowi. Oni tylko mówią, że dają. To partyjna propaganda

- grzmiał z anteny.

Gdzie więc podziały się miliony z kolejnych resortów, hojnie przydzielane przez PiS redemptoryście złotówki? Nie wyparowały. Rydzyk wyjaśnił, że dostał, ale przecież nie wziął ich dla siebie. A przy okazji wyjaśnił, że tylko TA PARTIA jest dobra i to na nią trzeba głosować. Bo z innymi to nic by przecież nie było. 

Budujemy tu muzeum, widać? To co, dla mnie to jest? Ojciec Jan czy ja i inni mamy tylko kłopot, jeszcze więcej na głowie. Dziękujemy Bogu za to, dziękujemy, że udało się. Za Platformy by tego nie było

- powiedział.

Fakt, nikt w PiS (chyba) nie robi przelewów wprost na konto ojca dyrektora. Ale... 214 milionów złotych, którymi partia wsparła dotąd działania swego przyjaciela z Torunia, pozwoliły mu rozwijać skrzydła i bezpośrednio przełożyły się przecież na jego prywatne bogactwo.

Przeczytaj więcej
Komentarze