18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

nie wiedział nawet prezes

Tajne schadzki Dudy i Morawieckiego. Premier przychodził nocą

17.07.2020  11:07
Tajne schadzki Dudy i Morawieckiego. Spotykali się nocą
Tajne schadzki Dudy i Morawieckiego. Spotykali się nocą Fot: ANDRZEJ IWAŃCZUK/REPORTER

Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda bardzo się lubią i mają to samo marzenie: władzę. Pragną jej tak bardzo, że zaczęli się ze sobą potajemnie spotykać. O ich nocnych schadzkach w Pałacu Prezydenckim nie wiedział nawet Jarosław Kaczyński.

Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie między innymi dzięki wielkiemu zaangażowaniu premiera? Mateusz Morawiecki w czasie kampanii prezydenckiej przestał pracować i zajął się objeżdżaniem Polski oraz agitowaniem za kolegą-prezydentem. Sejm w tym czasie nie zebrał się ani razu.

TVP informuje o ponad 200 wizytach Morawieckiego dla kampanii Dudy, a przedstawiciele rządu - po oskarżeniach o bezprawne wsparcie Dudy przez obóz władzy - zarzekali się, że to nie była agitacja wyborcza, tylko wypełnianie ważnych obowiązków szefa rządu. Teraz okazuje się, że ogromne zaangażowanie premiera to wynik uknutego wcześniej spisku.

Nocne spotkania

Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki umawiali się na tajne, nocne schadzki w Pałacu Prezydenckim. O ich spotkaniach nikt miał nie wiedzieć - początkowo ukrywali je nawet przed Jarosławem Kaczyńskim. A już wiadomo, że były to bardzo gorące wizyty.

Premier z prezydentem knuli przeciw Rafałowi Trzaskowskiemu i planowali, jak przejąć władzę. Nie tylko głowy państwa, ale całkowicie. Andrzej Duda miał osobiście poprosić Mateusza Morawieckiego o wsparcie w kampanii. Chciał też, by obaj atakowali prezydenta Warszawy i przekonywali społeczeństwo, że to polityk niekompetentny i wielkie zagrożenie dla Polski. Ostatecznie Morawiecki przekonał Dudę, by ten zajął się obiecywaniem mleka i miodu, a on będzie robił czarny PR Trzaskowskiemu.

Premier odegrał wielką rolę, bo odarł konkurenta z wiarygodności. Udało się wykazać niekompetencję i na arenie międzynarodowej, i przy zarządzaniu Warszawą. Prezydent nie musiał tego brać na siebie

- mówi Interii człowiek z otoczenia Morawieckiego.

Przeczytaj więcej
Komentarze