18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

gorąco

Trzaskowski w Płońsku, dziennikarz TVP zaatakował. Kopał i popychał

26.06.2020  15:29
Rafał Trzaskowski spotkał się z nauczycielami. Doszło do ataku
Rafał Trzaskowski spotkał się z nauczycielami. Doszło do ataku Fot: Rafał Trzaskowski/Facebook

Kolejny incydent tuż przed ciszą wyborczą. Jak donosi polityk PO Sławomir Nitras, na spotkaniu Rafała Trzaskowskiego z nauczycielami doszło do agresji i użycia siły. Zaatakował dziennikarz TVP.

Co się stało w Płońsku w piątek? Zdania są podzielone, wiadomo jednak, że coś się tam wydarzyło. Są bowiem zdjęcia z policją, wypowiedź mundurowych i oficjalne oświadczenie TVP. Ale od początku...

26 czerwca Rafał Trzaskowski pojechał do Płońska, gdzie w związku z zakończeniem roku szkolnego, spotkał się z nauczycielami. Tam między innymi przepraszał belfrów za "słowa jednego z polityków PiS", który wysyłał ich do pracy przy zbieraniu truskawek. Zapewniał, że taki tekst to skandal, a nauczyciele powinni być obdarzani wyjątkowym szacunkiem.

Dziennikarz TVP zaatakował

W czasie spotkania w Miejskim Centrum Kultury w Płońsku zrobiło się ponoć bardzo gorąco. Dziennikarze dużo wcześniej usłyszeli, że wstęp na salę mają jedynie operatorzy z kamerami. Nie każdy jednak się do tego zastosował...

To spotkanie miało status photo op, czyli wchodzą sami operatorzy z kamerami, ogrywają przez 2-3 minuty i wychodzą. Było o tym wiadomo już wcześniej. Jeden z dziennikarzy TVP, któremu dwu czy trzykrotnie zwróciliśmy uwagę, że wchodzą same kamery, zachowywał się bardzo agresywnie. Prosiłem, żeby się uspokoił

- opowiada członek sztabu Rafała Trzaskowskiego. Jak zapewnia, dziennikarz TVP ani myślał przestrzegać ustalonych zasad i postanowił mimo zakazu wejść do środka.

Weszliśmy do salki, a on wdarł się do środka za moimi plecami i w pewnym momencie mnie kopnął, żeby mnie odsunąć, i żeby mógł dobiec do pana prezydenta - mówi Gazecie.pl.

Na miejscu zdarzenia była policja, a jeden z mundurowych niezwłocznie zatrzymał dziennikarza TVP. Mężczyzna został spisany, a członek sztabu Rafała Trzaskowskiego złożył policji wniosek o ukaranie go. Sprawa ma trafić do sądu.

Porządny kopniak

O ataku na Twitterze poinformował Sławomir Nitras. Polityk do swojego wpisu załączył zdjęcie dziennikarza siedzącego w wozie policyjnym.

Dziennikarz TVP kopnął członka sztabu Rafała Trzaskowskiego. Chciał siłą wejść na spotkanie, podczas którego przewidziana była tylko obecność kamer. Został zatrzymany przez Policję - napisał.

Zdarzenie potwierdza też kolejny członek sztabu Rafała Trzaskowskiego, który zapewnia w rozmowie z Gazeta.pl, że atak nie był niewinnym kopnięciem, nie było to też nieumyślne zadanie bólu...

Dziennikarz TVP chciał wejść siłą. Został zablokowany, więc najpierw trzy razy popchnął kolegę ze sztabu, a potem ordynarnie sprzedał mu kopa. I to nie był kopniaczek, tylko naprawdę porządny kop. Na swoje nieszczęście robił to na oczach policji, która natychmiast się nim zajęła - mówi.

TVP zaprzecza

Zupełnie inaczej zajście widzą władze TVP i główny zainteresowany. Dziennikarz Telewizji Polskiej miał wykonywać swoje służbowe obowiązki. Podobno próbował porozmawiać z Rafałem Trzaskowskim, ale jego sztab utrudniał mu zadanie. Swoim przełożonym powiedział, że był blokowany, a sztabowcy podstawiali mu nogę. Sprawę na Twitterze skomentował szef TAI - Jarosław Olechowski. Twierdzi on, że Sławomir Nitras i reszta sztabu Rafała Trzaskowskiego kłamią

Poseł Sławomir Nitras⁩ kłamie. Reporter TVP Info próbował zapytać Rafała Trzaskowskiego o nadzór nad kierowcami miejskich autobusów w Warszawie. Niestety Trzaskowski nie chciał odpowiedzieć, a jego sztabowcy odpychali reportera. To oni użyli siły wobec dziennikarza TVP

- napisał, a na dowód zamieścił wideo, na którym nic nie widać.

Co na to wszystko policja? Twierdzą, że doszło do agresywnego zachowania i naruszenia nietykalności cielesnej. Kto kogo zaatakował - nie zdradzają.

Policjanci zainterweniowali niezwłocznie po tym, jak otrzymali informację o naruszeniu nietykalności cielesnej jednego z członków sztabu. Osoba, która miała dopuścić się naruszenia, została przez nas wylegitymowana. Osoba pokrzywdzona złożyła zawiadomienie o przestępstwie z powództwa cywilnego o naruszeniu nietykalności cielesnej. Sprawa wkrótce zostanie skierowana do sądu

- mówi Gazecie.pl podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.

Przeczytaj więcej
Komentarze